Jak informuje Biełsat:
12 lat temu, 18 marca 2014 roku, Rosja zaanektowała należący do Ukrainy Półwysep Krymski. Jesienią 2013 roku ówczesny prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz odmówił podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską, obiecując zwrot w kierunku integracji z Rosją. Protesty odbywały się w całym kraju, ale najmniejsze były w regionach prorosyjskich, jak Zagłębie Donieckie i Krym. Manifestacje zakończyły się ucieczką Wiktora Janukowycza do Rosji. Kijów po protestach był znacznie osłabiony. Moskwa postanowiła to wykorzystać. Na Krymie niedługo pojawiły się tzw. zielone ludziki – rosyjscy żołnierze bez znaków rozpoznawczych.
2 marca 2014 roku w Moskwie doszło do masowych wieców związanych z wydarzeniami na Krymie i Ukrainie. Po tym, jak Rada Federacji Rosyjskiej formalnie zezwoliła Putinowi na wysłanie wojsk na Ukrainę 1 marca, w rosyjskiej stolicy miały miejsce zarówno akcje prorządowe, jak i protestacyjne.
Przy wejściu do budynku parlamentu, na punktach kontrolnych na drogach, przejściach granicznych i innych kluczowych obiektach na Krymie wartę objęli uzbrojeni prorosyjscy bojownicy, w tym kozacy.
“Niech wróg to wie: klękamy tylko, gdy rosyjska flaga się wznosi” – napis na plakacie.
Napięcia na Krymie narastały z każdym dniem. 12-13 marca prorosyjscy aktywiści w Jałcie wychodzili na akcje poparcia dla nadchodzącego referendum. W obliczu utrzymującego się impasu między wojskiem rosyjskim a siłami ukraińskimi na Półwyspie Krymskim, światowi przywódcy naciskali na dyplomatyczne rozwiązanie konfliktu.
13 marca protest w Symferopolu zorganizowały kobiety, symbolicznie zaklejając sobie usta taśmą i trzymając “puste”, pozbawione treści plakaty.
Jedna z proukraińskich aktywistek powiedziała wtedy: “Czujemy, iż zaraz wybuchnie wojna albo jakiś konflikt zbrojny[…] Nie możemy powiedzieć ani słowa, gdyż doszło już do prześladowań”.
W przeddzień przeprowadzenia nielegalnego referendum – 15 marca – tysiące mieszkańców Moskwy zgromadziły się na wiecu przeciwko polityce Putina i interwencji na Ukrainie. Jednym z organizatorów antyputinowskiego protestu był opozycjonista Borys Niemcow.
“Nie chcę, żeby do Moskwy, Jarosławia, Niżnego Nowogrodu przyjeżdżał ładunek 200 [transport ciał zabitych żołnierzy]. Nie chcę, żeby nasze matki, żony i dzieci płakały! Uważam, iż nie mamy prawa zachwowywać się w podobny sposób wobec przyjaznego kraju. To podłe i bezczelne” – powiedział wówczas.
16 marca pod lufami automatów i z licznymi naruszeniami przeprowadzono nielegalne referendum. Pracownicy komisji referendalnej chodzili również po domach, zbierając głosy.
18 marca 2014 roku prezydent Rosji podjął decyzję o aneksji Krymu.
Tego samego dnia, 18 marca, w Symferopolu odbył się pogrzeb pierwszej ofiary okupacji Półwyspu Krymskiego – Tatara Reszata Ametowa. Na pożegnanie przyszło ponad 2 tysiące osób.
38-letni Ametow został porwany 3 marca 2014 roku przez nieznanych sprawców w centrum miasta, gdzie mężczyzna wyszedł na jednoosobowy protest przeciwko okupacji Krymu. 15 marca ciało krymskiego Tatara znaleziono w polu, 70 km od Symferopola.
W kwietniu Komitet Śledczy Zarządu Śledczego Federacji Rosyjskiej dla Republiki Krymu wszczął śledztwo w sprawie zabójstwa Ametowa. W 2015 roku sprawę zawieszono. Sprawcy pozostają “nieznani”.
19 marca oddziały prokremlowskiej samoobrony szturmowały Kwaterę Główną Marynarki Wojennej Ukrainy w Sewastopolu. Po wywieszeniu rosyjskiej flagi nad budynkiem część ukraińskich oficerów opuściła jednostkę. Zatrzymany został dowódca ukraińskiej Marynarki Wojennej admirał Serhij Hajduk.
21 marca 2014 roku Putin w obecności przewodniczących Rady Federacji i Dumy Państwowej Walentiny Matwijenki i Siergieja Naryszkina podpisał dekret kończący aneksję Krymu.
Prorosyjscy mieszkańcy Krymu świętują aneksję półwyspu.
Miłośnicy Putina zgromadzili się w “symbolicznym” miejscu – na placu Lenina w Symferopolu
jm /Centrum Europy
#lat #temu #marca #roku #Rosja #zaanektowała #należący #Ukrainy #Półwysep..
Żródło materiału: BIEŁSAT
