13 posłów Polski 2050 otwarcie rozważa odejście - partia w głębokim kryzysie

upday.com 5 godzin temu
Paweł Zalewski, Ryszard Petru, Joanna Mucha, Aleksandra Leo i Ewa Szymanowska – to posłowie, którzy mogą w najbliższym czasie opuścić klub parlamentarny Polski 2050 - dowiedziała się PAP w źródłach zbliżonych do nowych władz ugrupowania. PAP

Partia Polski 2050 stoi przed głębokim kryzysem. We wtorek Paulina Hennig-Kloska złożyła wniosek o odwołanie Pawła Śliza z funkcji szefa klubu parlamentarnego. Według źródeł PAP to element walki o wpływy w nowo ukształtowanym zarządzie partii. Co więcej – aż 13 posłów otwarcie rozważa opuszczenie ugrupowania.

Za wnioskiem stoi Paulina Hennig-Kloska, wiceprzewodnicząca Polski 2050, która przegrała wybory na szefa partii z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. Hennig-Kloska domaga się teraz powołania Mirosława Suchonia na stanowisko szefa klubu. To kolejny rozdział wewnętrznego konfliktu, który wybuchł zaraz po wyborach liderki partii.

Exodus z Polski 2050

Wśród posłów rozważających odejście są znane nazwiska. Najkrytyczniejszy wobec nowej przewodniczącej jest podobno Paweł Zalewski, były wiceprzewodniczący Polski 2050 i wiceminister obrony narodowej. Według źródeł PAP uważa on, iż «projekt Polski 2050 już nie istnieje». Zalewski prowadził już rozmowy z Konfederacją w sprawie przyszłych wyborów parlamentarnych, choć jego transfer do PSL zablokował Władysław Kosinika-Kamysz.

O odejściu z klubu rozmawiają także Joanna Mucha, Aleksandra Leo i Ewa Szymanowska. Ryszard Petru zaprzecza, by rozważał opuszczenie klubu, ale popiera zmianę jego szefa. Jeden z anonimowych polityków Polski 2050 potwierdził PAP: 13 osób otwarcie dyskutuje o odejściu z formacji.

Europoseł Michał Kobosko otwarcie mówił w TVN 24 o rozpadzie partii. Wyraził poważne wątpliwości, czy klub Polski 2050 przetrwa w najbliższych dniach w «niezmienionej formie».

Wcześniejsze konflikty

To nie pierwszy kryzys w partii w ostatnich tygodniach. W drugiej połowie stycznia doszło do sporu o wybory członków do Rady Krajowej, która wybiera połowę krajowego zarządu. Posłanka Aleksandra Leo próbowała przeprowadzić głosowanie dzień po tym, jak kierownictwo odwołało ją ze stanowiska wiceszefowej klubu. Paweł Śliz zarządził wtedy wybory uzupełniające. Ze względu na problemy proceduralne zarząd powtórzył wybory w ubiegły czwartek.

Reakcja nowego kierownictwa

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz planuje spotkanie z premierem w tym tygodniu. Nowa przewodnicząca deklarowała niedawno w rozmowie z PAP: «mam cały zarząd, mam cały klub, mam prezydium».

Anonimowy polityk związany z nowym kierownictwem powiedział PAP: «jeżeli zdecydują się oni opuścić ugrupowanie, to nikt nie będzie ich zatrzymywać». Według PAP nowe władze chcą «wybaczyć» napięcia z okresu kampanii wewnętrznej i nie zamierzają używać kompromitujących materiałów z tamtego czasu.

Dla posłów, którzy zdecydują się odejść, oznacza to utratę funkcji w komisjach sejmowych, delegacjach i dodatków finansowych.

Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).

Idź do oryginalnego materiału