Ukrainiec przyznał się do uduszenia 14-letniej dziewczynki w czwartek podczas kłótni w mieszkaniu w Kępnie. Sąd Rejonowy w Kępnie zastosował wobec podejrzanego trzymiesięczny areszt tymczasowy.
Do tragedii doszło w mieszkaniu na Osiedlu Spółdzielczym. Sąsiedzi zaalarmowali policję po tym, jak zauważyli wodę wyciekającą z lokalu i nie mogli skontaktować się z mieszkańcami. Funkcjonariusze wyważyli drzwi i znaleźli nieprzytomną 14-latkę w zalanym wodą korytarzu z odkręconym kranem. Wezwani na miejsce ratownicy podjęli próbę reanimacji, ale dziewczynka zmarła.
Sekcja zwłok potwierdziła, iż przyczyną śmierci było uduszenie. Lekarze nie stwierdzili obrażeń zewnętrznych na ciele.
Przyznanie się i areszt
Marcin Kubiak z Prokuratury Rejonowej w Ostrowie Wielkopolskim poinformował PAP, iż «podejrzany przyznał się, iż udusił pokrzywdzoną w trakcie sprzeczki». Mężczyzna złożył wyjaśnienia i wziął udział w eksperymencie procesowym, odtwarzając przebieg zdarzeń.
Prokurator wyjaśnił decyzję sądu: «Sąd zastosował areszt, ponieważ zachodzi obawa ucieczki, ukrycia się podejrzanego lub obawa bezprawnego wpływania na tok postępowania».
Dalsze śledztwo
Prokuratura planuje przesłuchać świadków i przeprowadzić kolejne czynności dowodowe. Śledczy nie ujawniają na razie, jaki był powód kłótni między podejrzanym a ofiarą.
Podejrzanemu grozi od 10 do 30 lat więzienia lub dożywotnie pozbawienie wolności.
Ofiara i jej matka, obywatelki Ukrainy, wynajmowały mieszkanie w Kępnie. Podejrzany, również obywatel Ukrainy, posiadał klucze do lokalu.
Matka dziewczynki przebywała w pracy w czasie tragedii.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).




