Jakie jest współczesne polskie wojsko? Czy składa się z żołnierzy posłusznych, mądrych, dobrze wyszkolonych, odważnych i odpowiedzialnych? Czy cywile mogą mieć zaufanie do armii?
Paradoksalnie odpowiedź na te pytania jest trudna, bo rzeczywisty obraz polskich sił zbrojnych pozostaje w dużej mierze ukryty za murami koszar. Cywil widzi przede wszystkim to, co wojsko i rząd chcą mu pokazać.
Na pierwszym planie są więc politycy. To oni negocjują wielomiliardowe kontrakty, podpisują umowy, przekazują opinii publicznej kolejne dobre wiadomości i odbierają za nie pochwały. Gdy pojawia się sukces, chętnie przypisują go sobie. Gdy coś pójdzie nie tak, odpowiedzialność może oznaczać utratę stanowiska.
Tymczasem pomiędzy politycznymi decyzjami a rzeczywistą zdolnością armii do obrony państwa znajduje się ogromna przestrzeń, której przeciętny obywatel praktycznie nie ma możliwości zobaczyć. To właśnie tam są żołnierze, ich wyszkolenie, morale, relacje z przełożonymi, przestrzeganie procedur, zdolność podejmowania decyzji i gotowość do działania w sytuacji, w której nie ma już miejsca na konferencję prasową i dobrze przygotowany komunikat.
Zobacz: „Piknik NATO w Piotrkowie (dużo zdjęć i video)”.
Co więcej, jest mało prawdopodobne, aby choćby najwyżsi dowódcy mieli pełną wiedzę o rzeczywistym poziomie wyszkolenia swoich podwładnych. Inaczej wygląda strzelanie ślepymi nabojami na poligonie, wykonywane według znanego stronom scenariusza, a inaczej autentyczna walka.
Warto zresztą obejrzeć, albo przypomnieć sobie, filmy z pierwszych tygodni wojny w Iraku czy na Ukrainie. To zupełnie inny obraz żołnierza niż ten znany z ćwiczeń i propagandowych materiałów. Chaos, strach, dezorientacja, zmęczenie, błędne decyzje, awarie sprzętu, problemy z łącznością i logistyka, która w warunkach wojennych jest równie ważna jak sama broń. Dopiero wojna brutalnie weryfikuje to, czego nie sposób sprawdzić podczas ćwiczeń.
I właśnie o tym powinniśmy rozmawiać 15 sierpnia. Nie tylko o liczbie kupionych czołgów, samolotów czy wyrzutni. Nie tylko o defiladzie i mundurach. Przede wszystkim o człowieku, który ma ten sprzęt obsługiwać i którego państwo może pewnego dnia postawić przed najtrudniejszym z możliwych zadań – obroną jego obywateli.
Póki co pozostajemy w niepewności.
→ (mb)
15.01.2026
• zdjęcie tytułowe:30.04.2008 r., baza wojskowa Camp Echo w pobliżu miasta Ad Diwaniyah, Irak; płk Wincenty Skrzypczak informuje żołnierzy i oficerów irackiej armii i irackiej policji o rozpoczęciu szkolenia wojskowego; foto / źródło: war.gov (USA)









![Marynarka Wojenna RP z „podwójną osobowością”? [OPINIA]](https://cdn.defence24.pl/2026/08/14/1200xpx/G8dJU99tKmRQwNzjqvwKDkkFM5TT3AV03qjeQfCL.jwdj.jpg)






