Na wschodniej granicy Polski doszło do tragicznego zdarzenia, w wyniku którego śmierć poniósł 22-letni żołnierz z jednostki w Koszalinie. Wstępne ustalenia Żandarmerii Wojskowej wykluczają udział osób trzecich. - Z uzyskanych informacji wynika, iż zdarzenie nie miało związku z działalnością służbową żołnierza - przekazał rzecznik prasowy OŻW w Lublinie mjr Damian Stanula.
22-letni żołnierz zginął na wschodniej granicy. Jest reakcja Żandarmerii Wojskowej

Do zdarzenia, w wyniku którego śmierć poniósł jeden z żołnierzy pełniących służbę na granicy we wschodniej części kraju, doszło w czwartek około godziny 2:00 - przekazał "Kurier Lubelski". Jak dodano, był to żołnierz z jednej z jednostek z Koszalina.
- Po otrzymaniu informacji na miejsce udał się nasz patrol wraz z grupą dochodzeniowo-śledczą - przekazał rzecznik prasowy Oddziału Żandarmerii Wojskowej w Lublinie mjr Damian Stanula.
- Zabezpieczono miejsce zdarzenia, przeprowadzono czynności procesowe oraz dokonano oględzin zwłok - dodał.
Zginął 22-letni żołnierz na wschodniej granicy. Żandarmeria zabrała głos
Rzecznik przekazał, iż z uzyskanych informacji wynika, iż zdarzenie nie miało związku z działalnością służbową żołnierza.
Wstępne ustalenia wykluczyły udział osób trzecich. realizowane są dalsze czynności związane z tym zdarzeniem. Jak poinformowano, zgromadzone materiały zostały przekazane do Prokuratury Rejonowej w Lublinie.
ZOBACZ: Media biją na alarm. 100 tys. rosyjskich żołnierzy tuż przy granicach UE
Śledztwo zostanie wszczęte w trybie art. 151 Kodeksu karnego (tj. namawianie lub udzielanie pomocy innej osobie w targnięciu się na własne życie) oraz art. 359 Kodeksu karnego (tj. niedopełnienia obowiązku lub przekraczając uprawnienia w zakresie ochrony lub nadzoru nad bronią).










