Rosyjski śmigłowiec wojskowy wleciał w środę w polską przestrzeń powietrzną na wysokości Braniewa. Wojsko poderwało myśliwce, ale maszyna po 42 sekundach była już z powrotem nad obwodem królewieckim. Byli dowódcy Centrum Operacji Powietrznych mówią Wirtualnej Polsce, iż to typowe rosyjskie "drapanie" i iż w czasie pokoju zostają nam głównie noty dyplomatyczne.