44 zabitych Polaków w Afganistanie: Trump twierdzi, iż sojusznicy byli z tyłu

upday.com 2 godzin temu
Trump wywołał oburzenie słowami o sojusznikach NATO w Afganistanie (Zdjęcie symboliczne - Wygenerowane przez AI) AI Generated Stock Image

Prezydent USA Donald Trump wywołał w Polsce falę oburzenia swoimi słowami o sojusznikach NATO w Afganistanie. W wywiadzie dla Fox News stwierdził w czwartek, iż sojusznicy "trzymali się nieco z tyłu, z dala od linii frontu". Wypowiedź ta wywołała natychmiastową reakcję polskich polityków i wojskowych.

Trump w dłuższej wypowiedzi podważył znaczenie wsparcia sojuszników. "Miejmy nadzieję, iż to się nigdy nie wydarzy. Nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Nigdy naprawdę o nic ich nie prosiliśmy. Wiesz, powiedzą, iż wysłali wojska do Afganistanu lub tam i tam, i tak było. Ale trzymali się trochę z tyłu, z dala od linii frontu" – powiedział amerykański prezydent.

Ostry protest ministra obrony

Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz opublikował na platformie X stanowcze oświadczenie w obronie polskich żołnierzy. "Polska zawsze była, jest i będzie odpowiedzialnym i wiarygodnym sojusznikiem, który w momencie kiedy zagrożone jest bezpieczeństwo staje w jego obronie. Wojsko Polskie ramię w ramię z sojusznikami brało udział m.in. w misjach w Afganistanie i Iraku" – napisał szef MON.

Kosiniak-Kamysz podkreślił cenę, jaką zapłaciła Polska. "Tragiczne momenty, kiedy ginęli nasi żołnierze, pokazały, iż w obronie bezpieczeństwa międzynarodowego, bezpieczeństwa Polski, jesteśmy gotowi zapłacić najwyższą cenę. Ta ofiara nigdy nie zostanie zapomniana i nie może być umniejszana" – zaznaczył minister.

PiS atakuje Tuska

Poseł PiS i były wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki wykorzystał sprawę do ataku na premiera Donalda Tuska. W rozmowie z reporterem TVN24 Radiomirem Witem powiedział: "Oburzam się, iż premier polskiego rządu nie jest w Davos, nie rozmawia z Donaldem Trumpem, tylko śmiga na nartach. I rzeczywiście, jak Donald Trump widzi takiego "lidera" w Polsce, to może powiedzieć, iż takich sojuszników niestety nie szanuje".

Kownacki przyznał, iż w Afganistanie "zginęło dużo więcej Amerykanów niż obywateli innych państw NATO".

Reakcje dyplomacji i wojskowych

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zareagował sarkastycznie na platformie X, udostępniając zdjęcie prezydenta Karola Nawrockiego z Trumpem. "Zwierzchnik sił zbrojnych na pewno upomni się o honor naszych żołnierzy" – napisał szef MSZ.

Generał Roman Polko w rozmowie z TVN24 ostro skrytykował słowa Trumpa. "Kompletne niezrozumienie tego, czym jest braterstwo broni" – ocenił. Dodał, iż Trump "przekroczył czerwoną linię". "Nie obrazi was, drodzy weterani, człowiek, który wywinął się od służby wojskowej, bo miał ostrogę na pięcie" – powiedział generał, nawiązując do uniknięcia przez Trumpa służby wojskowej.

Pałac Prezydencki zareagował lakonicznie ustami Marcina Przydacza, szefa Biura Polityki Międzynarodowej. "Prezydent Karol Nawrocki zawsze stoi i będzie stał po stronie polskiego żołnierza" – powiedział Przydacz w rozmowie z Wirtualną Polską.

Cena misji w Afganistanie

Polski Kontyngent Wojskowy operował w Afganistanie od 2002 do 2021 roku. W misji w Afganistanie zginęło 44 polskich żołnierzy. Łącznie w Afganistanie śmierć poniosło około 3 000 żołnierzy NATO, w tym ponad 2 400 obywateli USA.

Misja NATO w Afganistanie rozpoczęła się po atakach terrorystycznych z 11 września 2001 roku. NATO aktywowało wówczas po raz pierwszy i jedyny w historii artykuł 5 traktatu waszyngtońskiego. Celem operacji było rozbicie Al-Kaidy i odsunięcie od władzy talibów.

Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).

Idź do oryginalnego materiału