61-latka uwierzyła żołnierzowi z USA. Jak ją zmanipulował?

supertydzien.pl 5 godzin temu
Kilka dni temu do policjantów zamojskiej komendy zgłosiła się mieszkanka powiatu zamojskiego. Przyznała, iż najwyraźniej padła ofiarą oszusta, który zmanipulował ją i doprowadził do tego, iż przekazała mu pieniądze.Od zwierzeń do prośby o pomoc finansową– Kobieta opowiedziała, iż kilka miesięcy temu w Internecie poznała mężczyznę, który przedstawił się jako amerykański żołnierz. Napisał, iż uczestniczy w misjach wojskowych, aktualnie stacjonuje w Syrii, a na stałe mieszka w Stanach Zjednoczonych, gdzie samotnie wychowuje nastoletniego syna. „Żołnierz” zwierzył się 61-latce, iż zamierza przejść na emeryturę i z synem planują zamieszkać w Polsce – relacjonuje podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.Ich znajomość rozwijała się. – Zaczęli rozmawiać o wspólnej przyszłości. Do korespondencji dołączył również rzekomy syn mężczyzny. Pisał, iż bardzo brakuje mu matki, iż chciałby, aby wspólnie zamieszkali i stali się rodziną. Później kontakt urwał się, a po kilkudniowej przerwie znajomy napisał, iż jego stanowisko zostało zbombardowane, iż został ranny i leży w szpitalu – kontynuuje podk. Krukowska-Bubiło. No i wtedy właśnie padła ze strony "żołnierza" prośba o pomoc w przejściu na wcześniejszą emeryturę.CZYTAJ TEŻ: Milionowy szmugiel zza wschodniej granicy. Podniebny gang przemytników rozbityPokrzywdzona miała w jego imieniu napisać podanie do „generała”. Podanie do generała od nieznajomej Polki – Prośbę swą motywował tym, iż wojsko pozytywnie rozpatruje jedynie podania osób z zewnątrz. Kobieta współczując znajomemu, spełniła prośbę, napisała wniosek i wysłała na wskazany adres „generała”. Wojsko rzekomo pozytywnie rozpatrzyło podanie – przekazuje rzeczniczka Policji.Choć potem sprawa stawała się coraz bardziej podejrzana, 61-latka szła dalej. Kobieta otrzymała wiadomość, iż świadczenie dla żołnierza zostanie przelane na jej konto. Założyła nowy rachunek i jego numer przekazała "znajomemu" z Ameryki. PRZECZYTAJ: Gdzie najlepiej uczą jeździć?Później okazało się, iż aby otrzymać pieniądze, czyli świadczenie należne znajomemu, musi przelać 15 tysięcy złotych. Przelew na PoczciePokrzywdzona chciała pomóc i w urzędzie pocztowym zrobiła przelew na wskazany przez „żołnierza” rachunek. Później padały kolejne żądania o wpłaty. Jednak pokrzywdzona przestała już reagować na prośby. Przestała też odpowiadać na wiadomości od znajomego i jego rzekomego syna. Zrozumiała bowiem, iż w perfidny sposób została oszukana. – Schemat działania oszustów zwykle przebiega według podobnego scenariusza. Przestępca zakłada fałszywy profil w Internecie, często posługuje się zdjęciem przystojnego mężczyzny w mundurze. Przedstawia się jako żołnierz armii Stanów Zjednoczonych, aktualnie przebywający na misji wojskowej poza krajem. zwykle unika rozmów telefonicznych. Pisząc wiadomości jest uprzejmy, wzbudza zaufanie, wyraża zainteresowanie i chęć nawiązania bliższej relacji. Po pewnym czasie prosi o pomoc finansową. W momencie, gdy pieniądze zostają przelane, kontakt urywa się, a rzekomy żołnierz znika – zwraca uwagę podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło. I apeluje, aby zachowywać ostrożność w relacjach zawieranych w Internecie. Nie przesyłaj pieniędzy osobom poznanym online, niezależnie od przedstawianych historii. Nie udostępniaj danych osobowych, dokumentów ani informacji finansowych nieznajomym. Zgłaszaj wszelkie podejrzane próby wyłudzenia pieniędzy na policję. – Tylko ostrożność, czujność i dystans do przekazywanych informacji spowodują, iż nie staniesz się kolejną ofiarą oszustów – ostrzega policjantka.
Idź do oryginalnego materiału