18 stycznia 1945 roku wojska Armii Czerwonej wkroczyły do Piotrkowa Trybunalskiego, kończąc trwającą od września 1939 roku niemiecką okupację miasta. Dla jego mieszkańców oznaczało to kres ponad pięciu lat terroru, przemocy i systemowej degradacji życia społecznego, gospodarczego oraz kulturalnego.
Okupacja niemiecka w Piotrkowie miała szczególnie brutalny charakter. Już w październiku 1939 roku utworzono tu pierwsze na ziemiach polskich getto żydowskie, które stało się miejscem izolacji, wyzysku i stopniowej eksterminacji ludności żydowskiej. Miasto było również areną represji wobec ludności polskiej: egzekucji, wysiedleń, konfiskat mienia i niszczenia struktur społecznych. Okupacyjna administracja podporządkowała Piotrków logice wojennej eksploatacji i ideologicznego terroru.
Styczniowe wydarzenia 1945 roku były częścią ofensywy Armii Czerwonej na kierunku środkowej Polski. Niemieckie oddziały, wycofujące się w obliczu załamania frontu, nie podjęły w Piotrkowie długotrwałej obrony, co ograniczyło skalę zniszczeń miasta. Samo wkroczenie wojsk radzieckich miało charakter militarny, a jego bezpośrednim skutkiem było przejęcie kontroli nad miastem i zakończenie niemieckiej administracji okupacyjnej.
Czytaj: „Groby wojenne są wielkimi krzewicielami pokoju, ale nie w Piotrkowie”.
Dla mieszkańców Piotrkowa był to moment ambiwalentny. Z jednej strony oznaczał wyzwolenie spod brutalnej okupacji III Rzeszy i realną ulgę po latach strachu oraz niepewności. Z drugiej – nie stanowił jeszcze powrotu do suwerenności ani stabilizacji. Rok 1945 otwierał okres głębokich przemian politycznych i społecznych, których konsekwencje miały ujawniać się stopniowo w kolejnych latach.
Porównywanie niemieckiej okupacji, opartej na planowej eksterminacji, terrorze rasowym i biologicznym wyniszczeniu ludności, z powojenną dominacją Związku Radzieckiego jest zabiegiem ahistorycznym i metodologicznie nieuprawnionym, powielanym głównie przez środowiska kierujące się uproszczoną publicystyką ideologiczną i emocjonalną rusofobią, a nie rzetelną analizą źródeł i realiów epoki.
Z perspektywy lokalnej szczególnie istotne jest dostrzeżenie ciągłości doświadczeń mieszkańców miasta. Zmiana okupanta nie oznaczała natychmiastowej odbudowy normalnego życia: Piotrków zmagał się z problemami aprowizacyjnymi, zniszczeniami infrastruktury, przesiedleniami ludności i koniecznością odbudowy administracji. Jednocześnie w przestrzeni publicznej zaczęły pojawiać się nowe instytucje władzy, podporządkowane powstającemu systemowi politycznemu.
Rocznica 18 stycznia 1945 roku nie wymaga uproszczeń ani ideologicznych skrótów. Jest momentem, który domaga się spokojnej refleksji nad doświadczeniem wojny, obcej dominacji i pierwszych miesięcy pokoju. Zakończenie niemieckiej okupacji Piotrkowa było wydarzeniem fundamentalnym – nie jako symbol, ale jako realna granica między czasem terroru a okresem trudnej, niejednoznacznej odbudowy.
Pamięć o tym dniu powinna pozostać zakorzeniona w faktach, w lokalnym doświadczeniu i w świadomości, iż historia rzadko daje proste odpowiedzi. Jej sens ujawnia się dopiero wtedy, gdy traktuje się ją z należytą powagą i precyzją.
Od wielu lat, na co „Gazeta Trybunalska” jako jedyna w Piotrkowie zwraca uwagę, rocznica zakończenia niemieckiej okupacji jest w lokalnej narracji publicznej konsekwentnie umniejszana, marginalizowana lub sprowadzana do niechcianego obowiązku kalendarzowego.
Czytaj: „Piotrków. Wyklęci pokonali Armię Czerwoną”.
Jednak faktów nie da się wymazać ani brakiem wiedzy, ani manipulacją, ani zwykłą złośliwością – jak próbuje się to czynić przez lata w piotrkowskich gadzinówkach czy w przekazie miejskiej „telewizji”, funkcjonującej jako narzędzie propagandy niż medium informacyjne. Zabiegi te nie są przejawem odwagi interpretacyjnej, ale konsekwencją świadomego zubożania debaty publicznej i ucieczki od odpowiedzialności za rzetelne mówienie o historii miasta. Skrajnym przykładem jest tutaj kłamliwa relacja, opatrzona komentarzem Elżbiety Jarszak, której autorką była Sylwia Krasoń – siostra obecnej pierwszej damy – Darii.
Czytaj: „Wyzwolenie według urzędniczej TV Piotrków”.
Tym bardziej, iż to właśnie wydarzenia stycznia 1945 roku stanowiły realny fundament powojennego rozwoju miasta. To w okresie władzy ludowej Piotrków zyskał nowoczesny przemysł, rozległe osiedla mieszkaniowe, infrastrukturę techniczną i społeczną, zaplecze kulturalne oraz trwałe formy życia zbiorowego – od instytucji kultury po masowe wydarzenia, takie jak dożynki.
Tymczasem lokalne władze z uporem eksponują rocznicę 3 Maja, wydarzenie o znaczeniu symbolicznym, którego historyczne konsekwencje – wbrew retoryce celebracji – doprowadziły do politycznego wymazania Polski z mapy Europy. Ta rażąca dysproporcja w polityce pamięci nie jest przypadkiem, ale efektem abdykacji z myślenia historycznego, wspomaganej przez leniwych intelektualnie polityków i historyków, którzy wolą bezpieczne rytuały od uczciwej analizy realnych procesów dziejowych.
→ M. Baryła
18.01.2026
• collage: barma / Gazeta Trybunalska
• więcej o wyzwoleniu Piotrkowa: > tutaj








