W przyszłym roku nie będzie Air Show w Radomiu. Taką decyzją podjęło Ministerstwo Obrony Narodowej, które było głównym organizatorem wydarzenia.
MON wystosowało pismo w odpowiedzi na wniosek o udostępnienie informacji publicznej złożony przez radnego PiS-u radomskiej rady miejskiej Artura Standowicza.
– Wojsko nie jest zainteresowane organizacją Air Show Radom w przyszłym roku. Tak więc zostaje zaburzony dwuletni cykl organizacji tego wydarzenia – powiedział naszej dziennikarki.
Pierwsze Międzynarodowe Pokazy Lotnicze Air Show na lotnisku Sadków w Radomiu odbyły się w 2000 roku, a ostatnie w 2023 roku.
Jedno z najważniejszych wydarzeń lotniczych w Europie w cieniu katastrof
Międzynarodowe pokazy lotnicze Radom Air Show to jedno z najważniejszych wydarzeń lotniczych w Europie, które od lat przyciąga setki tysięcy widzów. Choć impreza jest świętem akrobacji i nowoczesnej technologii, jej historia została trzykrotnie naznaczona dramatycznymi wypadkami, w których życie straciło łącznie pięciu wybitnych pilotów.
Do pierwszego wypadku doszło 1 września 2007 roku. Podczas wykonywania widowiskowej figury "rozeta" przez cywilną grupę akrobacyjną "Żelazny", dwa samoloty Zlin-526 zderzyły się w powietrzu przy pełnej prędkości. Na miejscu zginęli twórca grupy Lech Marchelewski oraz pilot Piotr Banachowicz.
Zaledwie dwa lata później, 30 sierpnia 2009 roku, publiczność zgromadzona na radomskim lotnisku zamarła, widząc spadający białoruski myśliwiec Su-27UBM-1. Piloci, płk Aleksandr Marfickij i płk Aleksandr Żurawlewicz, do samego końca walczyli o skierowanie maszyny z dala od terenów zabudowanych i widzów. Poświęcili życie, rezygnując z katapultowania się, by uratować ludzi na ziemi.
Natomiast przez ostatnią tragedię pokazy nie odbyły się. 28 sierpnia 2025 roku podczas wieczornego treningu przed zaplanowanym Air Show na radomskim lotnisku rozbił się polski myśliwiec F-16 z elitarnego zespołu Tiger Demo Team. W katastrofie zginął mjr Maciej "Slab" Krakowian – niezwykle doświadczony instruktor i pilot pokazowy.










