26 marca 1943 roku w okupowanej Warszawie żołnierze Grup Szturmowych Szarych Szeregów przeprowadzili jedną z najbardziej znanych akcji polskiego podziemia.
Operacja odbicia więźniów przewożonych z siedziby Gestapo przy alei Szucha na Pawiak przeszła do historii jako Akcja pod Arsenałem – symbol odwagi młodego pokolenia czasu wojny.
Bezpośrednim powodem działania było aresztowanie Jana Bytnara „Rudego”, harcerza i podharcmistrza, zatrzymanego przez Gestapo 23 marca 1943 roku. Brutalnie torturowany podczas przesłuchań, stał się dla swoich przyjaciół sprawą najwyższej wagi. Decyzję o odbiciu podjęło kierownictwo Grup Szturmowych Chorągwi Warszawskiej Szarych Szeregów, działających w strukturach Armii Krajowej.
Dowódcą akcji był Stanisław Broniewski „Orsza”. Bezpośrednie dowodzenie w terenie powierzono 22-letniemu Tadeuszowi Zawadzkiemu „Zośce”. W operacji uczestniczyli m.in. Aleksy Dawidowski „Alek”, Jan Rodowicz „Anoda”, Maciej Aleksy Dawidowski oraz kilkudziesięciu młodych konspiratorów podzielonych na sekcje ubezpieczenia, ataku i odwrotu.
Atak przeprowadzono około godziny 17.30 przy warszawskim Arsenale, na skrzyżowaniu ulic Bielańskiej i Długiej. Oddział zatrzymał więźniarkę przewożącą aresztowanych. Po krótkiej, intensywnej wymianie ognia uwolniono 21 więźniów, w tym „Rudego”. Akcja trwała zaledwie kilka minut, ale wymagała wielotygodniowych przygotowań, rozpoznania tras przejazdu oraz precyzyjnej koordynacji.
Sukces miał jednak wysoką cenę. Aleksy Dawidowski „Alek” został ciężko ranny podczas odwrotu i zmarł tego samego dnia. Jan Bytnar „Rudy”, mimo odbicia, zmarł 30 marca 1943 roku na skutek obrażeń odniesionych podczas śledztwa. Kilka dni później, 2 kwietnia, zmarł także Tadeusz Zawadzki „Zośka”, ranny w innej akcji dywersyjnej pod Sieczychami.
Akcja pod Arsenałem była jednym z pierwszych tak spektakularnych uderzeń polskiego podziemia w okupanta w centrum miasta. Pokazała sprawność organizacyjną Armii Krajowej oraz determinację młodych ludzi wychowanych jeszcze w wolnej Polsce. Dla okupowanej Warszawy stała się dowodem, iż terror nie złamał ducha oporu.
Wydarzenie gwałtownie obrosło legendą, utrwaloną po wojnie w książce Aleksandra Kamińskiego „Kamienie na szaniec”. Bohaterowie akcji – harcerze, uczniowie, studenci – pozostali symbolem pokolenia, które dorastało w czasie wojny i w imię solidarności było gotowe ryzykować własne życie za przyjaciela.
→ oprac. red.
26.03.2026
• collage: barma / Gazeta Trybunalska
• więcej o Armii Krajowej: > tutaj










