Wieczór przyniósł nagły zwrot sytuacji. W momencie, gdy wielu z nas wracało do domów w Warszawie, w polskiej przestrzeni powietrznej rozpoczęły się działania, które natychmiast przyciągnęły uwagę służb i mieszkańców. Polska poderwała myśliwce, a część ruchu lotniczego została wstrzymana. Decyzje zapadły błyskawicznie i mają bezpośredni związek z wydarzeniami za wschodnią granicą.
Fot. Warszawa w PigułceMyśliwce nad Polską. Reakcja była natychmiastowa
Jak poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, rozpoczęto operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej.
W powietrzu znalazła się para myśliwców oraz samolot wczesnego ostrzegania, a systemy obrony powietrznej zostały postawione w stan podwyższonej gotowości.
Działania mają charakter prewencyjny. Ich celem jest zabezpieczenie przestrzeni powietrznej Polski w związku z intensywną aktywnością rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu.
Zamknięto dwa lotniska. Ruch został wstrzymany
Równolegle zapadła decyzja o wstrzymaniu operacji lotniczych na dwóch ważnych lotniskach.
Lotniska w Lublinie i Rzeszowie czasowo zawiesiły działalność. Jak przekazała Polska Agencja Żeglugi Powietrznej, chodzi o zapewnienie swobody działania lotnictwa wojskowego.
To standardowa procedura w sytuacjach podwyższonego ryzyka, ale dla pasażerów oznacza opóźnienia i zmiany w planach podróży.
Co było powodem? Rosyjski atak na Ukrainę
Bezpośrednią przyczyną działań jest atak Rosji na terytorium Ukrainy. Według informacji ukraińskich sił powietrznych, użyto zarówno dronów typu Shahed, jak i pocisków manewrujących.
W przestrzeni powietrznej Ukrainy zaobserwowano kilkadziesiąt bezzałogowców oraz kilka grup rakiet, które kierowały się w stronę centralnych i południowych regionów kraju.
Wcześniej odnotowano także aktywność rosyjskich bombowców strategicznych Tu-95, które mogą przenosić pociski dalekiego zasięgu.
Warszawa pod obserwacją. Służby monitorują sytuację
Choć działania nie toczą się bezpośrednio nad Warszawą, my również odczuwamy skutki tej sytuacji.
Systemy bezpieczeństwa działają w całym kraju, a przestrzeń powietrzna jest stale monitorowana. To oznacza, iż w razie potrzeby reakcja może nastąpić natychmiast.
W przeszłości widzieliśmy już podobne działania – za każdym razem były one odpowiedzią na zagrożenia w regionie.
Co to oznacza dla Ciebie?
Na ten moment nie ma powodów do paniki. Działania wojska mają charakter zabezpieczający i są standardową procedurą w takich sytuacjach.
Jeśli mieszkamy w Warszawie lub planujemy podróż, powinniśmy jednak zwrócić uwagę na kilka rzeczy.
Po pierwsze – możliwe są zakłócenia w ruchu lotniczym, szczególnie na wschodzie kraju. Warto sprawdzić status lotu przed wyjazdem na lotnisko.
Po drugie – możemy zauważyć zwiększoną aktywność wojskową, w tym przeloty samolotów. To element działań obronnych.
Po trzecie – sytuacja jest dynamiczna. Warto śledzić komunikaty Dowództwa Operacyjnego RSZ i oficjalnych służb.
Najważniejsze jest jedno – system bezpieczeństwa działa. A to oznacza, iż jesteśmy przygotowani na różne scenariusze.











