"Alarmy bombowe zakłócają loty w całej Europie: co wiadomo do tej pory? Jak podają linie lotnicze oraz odpowiednie organy, w tym tygodniu na terenie całego kontynentu co najmniej 35 rejsów stało się celem serii gróźb bombowych."

grazynarebeca.blogspot.com 4 godzin temu

Updated 6 Nov, 2026 03:59

FILE PHOTO. © Global Look Press / Boris Roessler

W tym tygodniu seria gróźb bombowych dotknęła dziesiątki lotów pasażerskich w Europie, co doprowadziło do zmiany tras, lądowań awaryjnych, szczegółowych kontroli bezpieczeństwa, a w niektórych przypadkach także do eskorty przez wojskowe statki powietrzne.


Tylko w czwartek odnotowano co najmniej 27 takich incydentów, przez co łączna liczba lotów objętych tymi zdarzeniami w bieżącym tygodniu wzrosła do co najmniej 35.

Na pokładzie żadnego z samolotów nie znaleziono ładunków wybuchowych, substancji niebezpiecznych ani podejrzanych przedmiotów.


Które loty stały się celem gróźb w czwartek?

Jak poinformowało biuro francuskiego ministra sił zbrojnych Sébastiena Lecornu, samolot linii Aer Lingus, lecący z Dublina do Rzymu, został w czwartek skierowany do bazy wojskowej Évreux w północnej Francji w związku z groźbą bombową.

W bazie ogłoszono stan podwyższonej gotowości, a francuskie władze wydały polecenie przechwycenia maszyny przez wojsko, ponieważ pilot „nie współpracował z władzami w oczekiwany sposób”.


Linie Finnair przekazały, iż dwa ich samoloty – lecące z Helsinek odpowiednio do Wiednia i Rzymu – również otrzymały groźby bombowe. Obie maszyny bezpiecznie dotarły do ​​miejsc docelowych, przy czym samolot lecący do Rzymu był po otrzymaniu ostrzeżenia eskortowany przez myśliwiec.


Groźby dotyczyły także trzech lotów linii Ryanair, zmierzających do stolicy Bułgarii, Sofii.

Dwa z nich – z Kopenhagi oraz Madrytu – wylądowały w miejscu docelowym, natomiast trzeci, lecący z Londynu, został przekierowany do Płowdiwu, drugiego co do wielkości miasta w Bułgarii.

Według bułgarskiego wojska, wszystkie trzy maszyny były eskortowane przez siły powietrzne tego kraju.


Ponadto, po otrzymaniu kolejnej groźby, samolot linii Ryanair lecący z Porto został po wylądowaniu w Mediolanie poddany kontroli policyjnej..

Samoloty linii Ryanair na lotnisku Turyn-Caselle we Włoszech, 5 sierpnia 2026 r. © Global Look Press / Daniele Solavaggione



Władze hiszpańskie poinformowały o otrzymaniu trzech gróźb bombowych w ciągu niespełna 20 minut.

Dotyczyły one dwóch rejsów linii Air Europa z Madrytu do Paryża oraz czterech lotów linii Iberia zmierzających do Hiszpanii z Rzymu i Mediolanu.

Samoloty, które miały wystartować z hiszpańskiej stolicy, zostały zatrzymane w celu przeprowadzenia kontroli.

W Polsce samolot linii LOT, lecący z Warszawy do Paryża, został zatrzymany tuż przed startem z powodu otrzymania groźby;
pasażerów przeniesiono na pokład innej maszyny.

Inny rejs LOT-u z Warszawy wylądował bezpiecznie w Brukseli po otrzymaniu alarmu bombowego.

Dwa samoloty linii EasyJet, lecące z Newcastle i Glasgow, zostały po przylocie do Pragi otoczone przez policję w związku z „kwestią dotyczącą bezpieczeństwa” – przekazał agencji Reuters rzecznik przewoźnika.

Linie Wizz Air potwierdziły, iż w odniesieniu do rejsu z Mediolanu do Bukaresztu otrzymano groźbę bombową, jednak maszyna wylądowała bezpiecznie w miejscu docelowym bez konieczności zmiany trasy.

Groźbę bombową otrzymał również samolot linii Air Serbia lecący z Belgradu do Bukaresztu. Maszyna wylądowała bezpiecznie w stolicy Rumunii, a po przeprowadzeniu kontroli bezpieczeństwa, która nie wykazała niczego podejrzanego, wznowiła operacje.

Czeska policja poinformowała o skontrolowaniu łącznie czterech samolotów, które przyleciały do ​​Pragi.

Z kolei na lotniskach Heathrow i Birmingham w Wielkiej Brytanii otrzymano groźby, które władze uznały za niewiarygodne.

Rzecznik linii Aegean Airlines przekazał, iż w przypadku rejsu z greckich Saloników do Mediolanu otrzymano groźbę bombową już po wylądowaniu maszyny w miejscu docelowym.

Dodał, iż podczas kontroli nie znaleziono żadnych podejrzanych przedmiotów.

Celem gróźb stał się również drugi samolot Aegean Airlines, lecący z Aten do Wiednia, a także maszyna linii Wizz Air z Mediolanu do Warszawy, która w wyniku kolejnego alarmu została przekierowana do Wiednia. Oba zgłoszenia okazały się fałszywe.

Jakie incydenty odnotowano wcześniej?
18 października samolot linii Austrian Airlines, lecący z Tel Awiwu do Wiednia, został przekierowany do Sofii z powodu groźby bombowej.

Był to jeden z pierwszych incydentów w ramach obecnej fali alarmów bombowych.

3 listopada samolot linii LOT, lecący z Londynu do Warszawy, został przekierowany na inne lotnisko w pobliżu polskiej stolicy po otrzymaniu groźby bombowej.

Port lotniczy Warszawa-Modlin, na którym wylądowała maszyna, został we wtorek rano tymczasowo zamknięty na czas przeprowadzania kontroli samolotu.
Samolot pasażerski Polskich Linii Lotniczych LOT ląduje na Lotnisku Chopina w Warszawie, 21 października 2026 r. © Global Look Press / Marek Antoni Iwańczuk



Tego samego dnia cztery rejsy linii Ryanair stały się celem gróźb bombowych, co doprowadziło do przeprowadzenia przeszukań we Włoszech, Hiszpanii i Bułgarii.

3 listopada odnotowano również groźbę bombową na pokładzie samolotu linii SAS, lecącego z Kopenhagi do Warszawy.

Maszyna bezpiecznie wylądowała w miejscu docelowym.

W poniedziałek i wtorek groźby bombowe otrzymały również dwa samoloty linii Wizz Air. Rejs z Mediolanu do Sofii wylądował bezpiecznie we wtorek, natomiast samolot lecący z Londynu do Sofii został dzień wcześniej przekierowany do Budapesztu i był eskortowany przez węgierski myśliwiec.

W jaki sposób formułowane są groźby?

W ostatnich dniach przedstawiciele kilku portów lotniczych przekazali mediom, iż otrzymali anonimowe wiadomości e-mail z ostrzeżeniami.

Czeska policja potwierdziła agencji Reuters, iż podobne wiadomości trafiły do ​​różnych europejskich lotnisk.

Przedstawiciel portu lotniczego w Pradze poinformował CNN, iż lotnisko otrzymało jedną z takich wiadomości.

Agencja AP podała również, iż zapoznała się z treścią wiadomości e-mail zawierającej groźby wobec samolotów lecących do Rzymu;
dokument ten został udostępniony przez pracownika jednego z lotnisk.

Przedstawiciel innego europejskiego portu lotniczego również potwierdził agencji otrzymanie podobnej wiadomości.

Kto może za tym stać?

Ani władze, ani linie lotnicze nie wydały oficjalnych oświadczeń na temat tego, kto może odpowiadać za te groźby.

Żadna grupa nie przyznała się publicznie do spowodowania tych zakłóceń.

„Na szczeblu krajowym realizowane są dochodzenia” – powiedział dziennikarzom w czwartek unijny komisarz ds. transportu Apostolos Tzitzikostas, dodając, iż jest „zbyt wcześnie, by wyciągać wnioski, czy zgłoszone incydenty są ze sobą powiązane”.

Brytyjska minister transportu Heidi Alexander określiła te zdarzenia mianem „złośliwych fałszywych alarmów”.

Według AP, jedna z wiadomości e-mail, do której dotarła agencja, została wysłana w imieniu grupy określającej się jako „antyfeministyczna”.

Przedstawiciel jednego z europejskich lotnisk wspomniał również o innej wiadomości, pochodzącej od grupy podającej się za antyfeministyczną i posługującej się podobnym językiem.

Niektóre media próbowały nadać sprawie wymiar polityczny, sugerując, iż za tymi „fałszywymi alarmami” może stać Rosja.

W środę dziennik „Daily Mail” opublikował materiał, w którym – powołując się na szereg „ekspertów” – zasugerowano, iż za wywołaniem tego niepokoju może stać Moskwa.

Agencja Reuters w swojej relacji na ten temat również wspomniała, że ​​„większość krajów, których dotyczy sprawa, wspiera Ukrainę”.

Moskwa wielokrotnie odrzucała spekulacje, jakoby Rosja mogła zaatakować którykolwiek z państw NATO lub UE, określając je mianem „nonsensu” oraz „schizofrenii politycznej”.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://rt-english.com/news/648489-bomb-scare-disrupt-flights-europe/

Idź do oryginalnego materiału