Dolny Śląsk może stanąć przed jedną z największych inwestycji wojskowych w swojej historii. Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdziło, iż Stany Zjednoczone dały Polsce polityczne „zielone światło” do rozpoczęcia rozmów o utworzeniu stałej bazy wojskowej. Na liście najbardziej prawdopodobnych lokalizacji znajdują się w tej chwili dwa regiony – Wielkopolska i Dolny Śląsk.
Choć do ostatecznej decyzji jeszcze daleko, sprawa nabiera tempa. W MON powołano specjalny zespół negocjacyjny, który będzie prowadził rozmowy z administracją USA. jeżeli projekt zakończy się sukcesem, region może zyskać nie tylko strategiczne znaczenie dla NATO, ale również ogromny impuls gospodarczy.
Jak poinformowało Ministerstwo Obrony Narodowej, Polska rozpoczyna formalne negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi dotyczące budowy stałej bazy wojskowej. Za rozmowy odpowiadać będzie specjalny zespół złożony z przedstawicieli resortu obrony. Ich zadaniem będzie uzgodnienie wszystkich najważniejszych kwestii – od lokalizacji i infrastruktury, po zakres inwestycji oraz sposób jej finansowania.
To pierwszy tak wyraźny sygnał, iż projekt, o którym mówi się od dłuższego czasu, zaczyna przechodzić z etapu deklaracji do konkretnych działań.
Dolny Śląsk od lat jest jednym z najważniejszych regionów dla współpracy polsko-amerykańskiej. W Świętoszowie i Bolesławcu regularnie stacjonują żołnierze USA w ramach rotacyjnej obecności wojsk NATO, a region dysponuje dobrze rozwiniętą infrastrukturą wojskową.
Dodatkowym atutem jest rozwijana infrastruktura logistyczna wokół lotniska Wrocław-Strachowice. Powstająca tam baza APOD ma w przyszłości umożliwić sprawne przyjmowanie amerykańskich transportów wojskowych oraz ciężkiego sprzętu. To właśnie takie zaplecze może okazać się jednym z argumentów, które będą przemawiać za wyborem Dolnego Śląska.
Powstanie stałej bazy wojskowej oznaczałoby znacznie więcej niż obecność kolejnych żołnierzy. Tego typu kompleks to ogromna inwestycja obejmująca budowę koszar, magazynów, infrastruktury technicznej, dróg, obiektów szkoleniowych oraz zaplecza dla personelu.
Dla lokalnych firm mogłoby to oznaczać wielomiliardowe kontrakty budowlane, a dla mieszkańców – nowe miejsca pracy zarówno podczas budowy, jak i późniejszego funkcjonowania bazy. Korzyści odczułyby również branże transportowa, gastronomiczna, hotelarska i usługowa.
Na razie nie wiadomo, który region ostatecznie zostanie wybrany. Przed Polską i Stanami Zjednoczonymi jeszcze wiele miesięcy rozmów dotyczących lokalizacji, kosztów oraz zakresu całej inwestycji.
Jedno jest jednak pewne – Dolny Śląsk znalazł się w gronie głównych kandydatów do przyjęcia stałej bazy wojskowej USA. jeżeli ostateczny wybór padnie właśnie na ten region, będzie to jedna z najważniejszych inwestycji strategicznych w jego historii i wydarzenie, które może na wiele lat zmienić jego znaczenie na mapie bezpieczeństwa Europy.
foto: The U.S. Army https://www.youtube.com/embed/KsmS9nLd-1g












