W połowie 2025 r. media społecznościowe w Rosji zapełniły się nagraniami, na których pojawiają się martwi mężczyźni. Najpopularniejszy gatunek takich klipów to pożegnanie premium. Żołnierz przytula bliskich, po czym odwraca się i kroczy po schodach do nieba. Nad nim unoszą się anioły, w tle łopocze narodowa flaga. Czasem żołnierze mają skrzydła, czasem choćby aureolę. jeżeli twórca filmiku coś pomyli, skrzydeł może być za dużo, a rąk za mało.
Jedną z autorek akcji wskrzeszania poległych jest Anna Korablewa. Prowadzi projekt „Video Farewell”. Klienci wysyłają jej zdjęcia, historie i nagrania głosowe. Za 2990 rubli zmarły może przekazać wiadomość żyjącym. 3000 rubli kosztuje duet dwóch zmarłych. – W pierwszych miesiącach pracy nad tymi filmami płakałam prawie codziennie – wspomina Korablewa. – Z czasem nauczyłam się oddzielać emocje od pracy. Staram się bardziej koncentrować na stronie technicznej – aby film był piękny, schludny i godny czyjejś pamięci.
Inna reżyserka, Alijana, zaczęła kręcić po śmierci brata. Najpierw robiła to za darmo. Potem interes ruszył. – Szczerze mówiąc, nigdy nie myślałam, iż zarobię na filmach pożegnalnych. Chwali się, iż dzięki „wskrzeszaniu” kupiła sobie wakacje, okulary Ray-Ban z kamerą i inne rzeczy, jakich pragnęła. Pokazała też utarg z jednego dnia – 55 tys. rubli. Branża dojrzewa. Popyt rośnie. I nic dziwnego, bo według szacunków niezależnego portalu medialnego Mediazone w Ukrainie zginęło już ponad 200 tysięcy Rosjan.

![Nietypowa decyzja Estonii. Systemy przeciwlotnicze i drony zamiast BWP [ANALIZA]](https://cdn.defence24.pl/2021/08/31/1200xpx/2021/08/31/originals/2HJfSirftzYN9DdsKKE7xUGc4BqUo3fum84d1820.07hx.jpg)











