Antydronowa tarcza dla polskiego nieba

polska-zbrojna.pl 2 godzin temu

Polska staje się liderem pierwszej w Europie ściany antydronowej. Dziś podpisano kontrakt na system SAN, który ma chronić najważniejsze obszary i wschodnią granicę państwa. Pierwsze elementy trafią do wojska jeszcze w tym roku. – To jest historyczna chwila. Budujemy jedne z najlepiej strzeżonych granic w Europie – podkreślił premier Donald Tusk.

Podpisany dziś w siedzibie PIT-RADWAR w Kobyłce kontrakt dotyczy dostawy 18 modułów przeciwlotniczego systemu SAN, który ma chronić wschodnią granicę Rzeczypospolitej Polskiej przed bezzałogowymi systemami powietrznymi. Umowa została zawarta między skarbem państwa – Agencją Uzbrojenia a konsorcjum z liderem, czyli Polską Grupą Zbrojeniową, oraz partnerem technologicznym z Norwegii – Kongsberg Defence & Aerospace.

Jak podkreślił podczas uroczystości podpisania umowy premier Donald Tusk, to historyczny moment dla polskiej obrony powietrznej i całego NATO. – Polska granica wschodnia będzie bezpieczna nie tylko na ziemi. Budujemy jedne z najlepiej strzeżonych granic w Europie. Robimy to nie po to, by atakować, ale by uniknąć agresji – powiedział szef rządu i dodał, iż system SAN jest odpowiedzią na realne zagrożenia. – Obserwowaliśmy to, co działo się na ukraińskim niebie. Dlatego tak ważne było, by polska tarcza wschodnia chroniła także polskie niebo. Program SAN to praktyczny wyraz nowej architektury bezpieczeństwa NATO i Europy – zaznaczył Tusk.

REKLAMA

SAN – pionierska tarcza dla nieba

System SAN składa się z 18 modułów bateryjnych, a każdy z nich jest wyposażony w trzy plutony ogniowe i jeden pluton wsparcia, zdolny do samodzielnego wykrywania, identyfikacji i neutralizacji zagrożeń powietrznych. W skład plutonów wchodzą m.in.: wielolufowe karabiny maszynowe WLKM 12,7 mm z Zakładów Mechanicznych Tarnów (tzw. Potwór z Tarnowa), armaty kal. 30 i 35 mm (PIT-RADWAR, Kongsberg), pociski rakietowe kal. 70 mm (APKWS), systemy zakłóceń i rozpoznania (APS), radary i sensory optoelektroniczne.

– Na mnie szczególne wrażenie robi „Potwór z Tarnowa”. Może być używany zarówno w powietrzu, jak i na ziemi. To element polskiego wkładu w system SAN i w całą obronę nieba. Nie ma takiego przykładu w Europie – mówił premier Tusk. Stąd naturalne zainteresowanie polskim sprzętem ze strony wielu państw, o czym mówił podczas konferencji szef MON-u. – System SAN to innowacyjny, pierwszy w Europie kompleks antydronowy: 18 baterii, 52 plutony ogniowe, 18 plutonów dowodzenia i ponad 700 pojazdów, w tym 400 na bazie Jelcza i 300 na bazie Legwana. Zdolności polskiego przemysłu zbrojeniowego dzięki programowi San będą wielokrotnie większe, bo nie jeden sprzęt, ale suma oddziaływania, cały system, wiele baterii, cała filozofia będzie naszym produktem eksportowym – ocenił wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.

„Potwór z Tarnowa” w nowej roli

Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów systemu SAN będzie wielolufowy karabin maszynowy WLKM kalibru 12,7 mm, produkowany w Zakładach Mechanicznych „Tarnów” SA. Broń ta, znana pod nazwą „Potwór z Tarnowa”, została zaprojektowana z myślą o zwalczaniu małych i bardzo małych celów powietrznych na krótkich dystansach.

Dzięki swojej szybkostrzelności WLKM znacząco zwiększa prawdopodobieństwo trafienia dronów poruszających się z dużą prędkością. W systemie SAN zostanie on zintegrowany z sensorami i systemami kierowania ogniem, a całość posadowiona będzie na pojazdach Legwan 4 x 4. Włączenie „Potwora z Tarnowa” do seryjnej produkcji i jego zastosowanie w nowym systemie obrony powietrznej potwierdza rosnącą rolę tarnowskich zakładów jako jednego z filarów krajowej obrony przeciwlotniczej bardzo krótkiego zasięgu.

Polski przemysł w służbie bezpieczeństwa

W projekt SAN zaangażowane są główne spółki krajowego przemysłu zbrojeniowego. Liderem jest Polska Grupa Zbrojeniowa, która koordynuje produkcję kluczowych komponentów systemu, a jej spółki dostarczają aż 60% elementów zestawu. W projekcie, poza tarnowskimi Zakładami Mechanicznymi, uczestniczą także: PIT-RADWAR – producent radarów i systemów dowodzenia, Rosomak – producent pojazdów Legwan 4 x 4, Jelcz, który dostarczy specjalistyczne podwozia, Huta Stalowa Wola, Mesko oraz Advanced Protection Systems z Gdyni. – To jest przykład tego, w jaki sposób najnowocześniejsze systemy obrony powstają w Polsce. To polska myśl techniczna i polski przemysł w służbie bezpieczeństwa narodowego – podkreślił premier Donald Tusk.

Polskie firmy nie tylko dostarczają sprzęt, ale współtworzą cały ekosystem SAN-u: od radarów i systemów rozpoznania, poprzez stanowiska dowodzenia, aż po zintegrowane efektory kinetyczne i niekinetyczne. To oznacza, iż każdy element ściany antydronowej został zaprojektowany i wyprodukowany w Polsce, z możliwością szybkiej modernizacji i rozbudowy. – Zależy nam, by inwestycje w obronność oddziaływały też na polską gospodarkę. To nasz patent na tzw. dual-use. Pieniądze pracują podwójnie i potrójnie: na bezpieczeństwo Polski, na rozwój przemysłu i na polską myśl techniczną. To realne wzmocnienie naszej suwerenności obronnej – dodał szef rządu.

Rekordowe tempo

Program SAN wyróżnia się nie tylko innowacyjnością, ale także bezprecedensowym tempem realizacji. Pierwsze trzy plutony ogniowe pierwszej baterii trafią do Sił Zbrojnych RP jeszcze w tym roku, a wszystkie 18 baterii systemu ma być dostarczone w ciągu dwóch lat od podpisania umowy. Tak szybkie tempo jest możliwe dzięki koordynacji całego polskiego przemysłu obronnego przez Polską Grupę Zbrojeniową. – Uczestnictwo w tym projekcie i wzięcie pełnej odpowiedzialności za jego realizację to kwintesencja roli PGZ-etu jako lidera polskiego przemysłu zbrojeniowego i integratora krajowych zdolności w służbie bezpieczeństwa narodowego – mówi prezes PGZ-etu Adam Leszkiewicz.

Polska Grupa Zbrojeniowa odpowiada za koordynację produkcji kluczowych komponentów, integrację polskich firm w spółki zależne i partnerów zagranicznych, w tym norweskiego Kongsberga. Dzięki temu projekt SAN stanowi przykład szybkiej, efektywnej i w pełni krajowej produkcji systemu obrony przeciwlotniczej, który w Europie nie ma precedensu. – To wielkie zobowiązanie, ale także dowód kompetencji i innowacyjności naszych zakładów – dodaje Leszkiewicz.

Taka kompleksowa organizacja produkcji pozwala nie tylko na szybkie wdrożenie systemu, ale także na elastyczne rozwijanie jego zdolności w przyszłości, przy zachowaniu pełnej kontroli nad technologią i produkcją. – Polska Grupa Zbrojeniowa pokazuje, iż krajowy przemysł zbrojeniowy może odpowiadać na najbardziej wymagające wyzwania w skali NATO. To gwarancja, iż program SAN będzie realizowany terminowo, efektywnie i z wykorzystaniem polskich kompetencji w pełnym zakresie – podkreśla wiceprezes Arkadiusz Bąk.

Wschodnia granica Polski zostanie wyposażona w tarczę, która nie tylko reaguje na zagrożenia, ale także stanowi wzór dla całej Europy. To rozwiązanie ma szczególne znaczenie w kontekście wydarzeń z nocy z 9 na 10 września 2025 roku, kiedy rosyjskie drony naruszyły polską przestrzeń powietrzną. Incydent ten pokazał, iż zagrożenia są realne i potrzebne są skuteczne środki obrony niskiego pułapu. System SAN ma stanowić barierę, która uniemożliwi powtórzenie się takich zdarzeń. Jak podkreślił wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, Polska szybciej osiągnęła poziom wydatków na zbrojenia rzędu 5% PKB niż inne państwa i podobnie stanie się z produkcją systemów antydronowych, co będzie spełnieniem zobowiązania, aby 50% wydatków na sprzęt wojskowy pozostawało w polskim przemyśle zbrojeniowym. To oznacza, iż inwestycje w obronność pracują jednocześnie na bezpieczeństwo kraju, rozwój przemysłu i wzrost innowacyjności w polskim sektorze technologicznym.

Natalia Witkiewicz
Idź do oryginalnego materiału