Asystent międzykulturowy– moja codzienność i doświadczenia

adra.pl 6 dni temu

Asystent międzykulturowy – moja codzienność i doświadczenia

Od dwóch lat pracuję jako asystentka międzykulturowa – zarówno w polskiej szkole, jak i w przedszkolu. Kiedy zaczynałam tę pracę, myślałam przede wszystkim o pomocy dzieciom w odnalezieniu się w nowym środowisku. Z czasem zrozumiałam, iż rola asystenta międzykulturowego jest znacznie szersza niż samo tłumaczenie języka.

Każdy dzień przynosi nowe sytuacje i nowe wyzwania. Mam możliwość obserwować, jak dzieci z doświadczeniem migracji stopniowo odnajdują się w polskiej szkole i przedszkolu. Każde dziecko przechodzi ten proces inaczej. Jedno gwałtownie zaczyna mówić po polsku i nawiązuje relacje z rówieśnikami, inne potrzebuje znacznie więcej czasu. Są dzieci otwarte i odważne, ale są też takie, które na początku wycofują się, boją się popełnić błąd albo po prostu nie wiedzą, czego się od nich oczekuje.

W takich sytuacjach bardzo ważna jest obecność osoby, która zna język dziecka i rozumie jego kontekst kulturowy. Czasami moja pomoc polega na przetłumaczeniu polecenia nauczyciela, innym razem na wyjaśnieniu zasad obowiązujących w szkole. Zdarza się również, iż dziecko potrzebuje po prostu porozmawiać, powiedzieć, iż czegoś nie rozumie albo iż tęskni za domem. Czasami najważniejsze jest po prostu to, żeby być obok.

Nie tylko tłumaczenie

Z mojego doświadczenia wynika, iż asystent międzykulturowy jest przede wszystkim osobą, która pomaga budować porozumienie. Bardzo ważna jest również kooperacja z rodzicami. Polski system edukacji może różnić się od tego, który znają z Ukrainy. Dlatego rodzice często potrzebują wyjaśnienia zasad, procedur czy sposobu kontaktowania się ze szkołą. Uczestniczę w rozmowach z nauczycielami, pomagam w komunikacji i staram się, aby obie strony mogły lepiej się zrozumieć.

Równie istotna jest kooperacja z nauczycielami. Dziecko z doświadczeniem migracji może reagować inaczej nie tylko dlatego, iż nie zna jeszcze dobrze języka. Za wycofaniem, trudnościami z koncentracją czy silnymi emocjami mogą kryć się tęsknota za domem, rozłąka z bliskimi albo trudne doświadczenia związane z wojną i migracją. Dlatego nauczyłam się, iż zanim ocenimy zachowanie dziecka, warto spróbować zrozumieć, co może się za nim kryć.

Doświadczenie z przedszkola

Praca w przedszkolu pokazała mi również, jak ważne jest poczucie bezpieczeństwa u najmłodszych dzieci. Maluch często nie potrafi jeszcze powiedzieć, czego się boi lub czego potrzebuje. Płacz, wycofanie czy niechęć do pozostania w sali mogą być jego sposobem komunikowania trudnych emocji.

W takich momentach cierpliwość, spokój i znajomość języka dziecka mogą naprawdę wiele zmienić. Jednym z najbardziej satysfakcjonujących momentów jest dla mnie obserwowanie, jak dziecko, które początkowo bało się wejść do sali, po pewnym czasie samo zaczyna się bawić, nawiązuje relacje i czuje się coraz pewniej.

Budowanie mostów

Po dwóch latach pracy mogę powiedzieć, iż asystent międzykulturowy jest trochę jak osoba stojąca pomiędzy dwoma światami. Z jednej strony zna język i kulturę dziecka oraz jego rodziny, z drugiej – zna realia polskiej szkoły czy przedszkola.

Nie chodzi więc tylko o tłumaczenie słów. Często trzeba również wyjaśnić różnice w sposobie komunikacji, podejściu do nauczyciela czy zasadach obowiązujących w placówce. Dzięki temu można uniknąć wielu nieporozumień i pomóc obu stronom spojrzeć na sytuację z innej perspektywy.

Ta praca nie zawsze jest łatwa. Wymaga cierpliwości, elastyczności, odporności na stres i dużej empatii. Jednocześnie daje ogromną satysfakcję – szczególnie wtedy, gdy widzę, iż dziecko zaczyna mówić po polsku, znajduje przyjaciół, coraz pewniej czuje się w klasie lub przedszkolu i przestaje bać się popełniania błędów.

Po dwóch latach pracy moje najważniejsze spostrzeżenie jest proste: integracja nie zaczyna się od perfekcyjnej znajomości języka. Zaczyna się od poczucia, iż jest się zauważonym, zaakceptowanym i bezpiecznym.

Czasami wystarczy jedno zdanie wypowiedziane w języku dziecka, krótka rozmowa z rodzicem albo wyjaśnienie nauczycielowi, dlaczego dziecko zachowuje się w określony sposób. To właśnie dlatego uważam, iż praca asystenta międzykulturowego jest tak potrzebna. Nie jesteśmy tylko tłumaczami. Pomagamy budować relacje, zmniejszać bariery i tworzyć przestrzeń, w której każde dziecko – niezależnie od kraju pochodzenia – może poczuć, iż jest częścią wspólnoty.

Oleksandra Myronova – Interwentka Kryzysowa Centrum ADRA Polska w Katowicach

Idź do oryginalnego materiału