W egipskim porcie Damietta wybuchł pożar na statkach, spowodowany atakiem dronów. Władze unikają oficjalnego wskazania winnych, obawiając się wciągnięcia w konflikt na Bliskim Wschodzie. - Egipt był do tej pory wyspą spokoju, nie chcemy być w to wciągnięci - mówi "Rzeczpospolitej" dr Said Sadek.