Sztuczna inteligencja coraz szybciej wchodzi do kanadyjskich banków. Największe instytucje finansowe inwestują w nią miliardy dolarów i pokazują, iż AI potrafi wykonywać zadania, które wcześniej zajmowały pracownikom wiele godzin, a choćby dni.
Dla banków oznacza to przede wszystkim większą szybkość i oszczędności. Dla pracowników pojawia się jednak pytanie: czy w przyszłości sztuczna inteligencja zacznie zabierać ludziom miejsca pracy?
Prezes Scotiabank Scott Thomson poinformował, iż w ciągu około czterech i pół miesiąca sztuczna inteligencja pozwoliła bankowi zaoszczędzić około 24 tysięcy dni pracy. To pokazuje, jak duży wpływ nowe technologie mogą mieć na codzienne funkcjonowanie banku.
Jeszcze bardziej spektakularny przykład podał prezes TD Bank Raymond Chun. Dzięki wykorzystaniu AI czas potrzebny na wstępne przetworzenie wniosku hipotecznego został skrócony z około 15 godzin do zaledwie trzech minut.
Największe kanadyjskie banki zatrudniają ogromną liczbę osób. Royal Bank of Canada, TD Bank, Bank of Montreal, Scotiabank i CIBC mają razem prawie 400 tysięcy pracowników w przeliczeniu na pełne etaty.
To ponad dwa razy więcej niż liczba osób zatrudnionych w całym kanadyjskim przemyśle zajmującym się montażem samochodów i produkcją części. Sam TD Bank zatrudnia więcej osób niż liczą czynne siły zbrojne Kanady.
Tymczasem badanie przeprowadzone przez Toronto Metropolitan University pokazuje, iż sektor finansowy może być jednym z tych, które najbardziej odczują rozwój sztucznej inteligencji.
Według badania aż 98 procent pracowników sektora finansowego wykonuje pracę, która jest w dużym stopniu narażona na wpływ AI. Dla całej kanadyjskiej siły roboczej ten odsetek wynosi około 56 procent.
Bank Kanady również ostrzega przed zmianami, jakie może przynieść sztuczna inteligencja. W ubiegłym miesiącu bank centralny ocenił, iż przy obecnych możliwościach technologii około jedna trzecia miejsc pracy może w przyszłości ulec poważnym zmianom.
Najbardziej narażeni mają być pracownicy banków, firm ubezpieczeniowych i innych przedsiębiorstw związanych z finansami.
Szefowie banków nie ukrywają jednak swojego entuzjazmu.
„Sztuczna inteligencja to dla nas ogromna szansa” – powiedział Scott Thomson podczas dorocznego szczytu finansowego Scotiabank w Toronto. Jego zdaniem AI może znacząco poprawić skuteczność i efektywność działania banku.
Podobnie uważa prezes RBC Dave McKay. Podczas jednej z konferencji powiedział, iż praktycznie nie ma obszaru działalności banku, na który sztuczna inteligencja nie miałaby wpływu.
RBC już wykorzystuje AI między innymi do tworzenia specjalnych raportów na podstawie wewnętrznych danych. Dzięki temu pracownicy mogą szybciej uzyskiwać informacje potrzebne im do wykonywania codziennych obowiązków.
Jeszcze większe możliwości pokazuje przykład BMO. Prezes banku Darryl White powiedział, iż sztuczna inteligencja wykorzystywana w dziale ubezpieczeń pozwala podejmować decyzje dotyczące oceny ryzyka w około 10 sekund.
Dla porównania, standardowa procedura w tej branży może zajmować co najmniej 28 dni.
Tak szybkie zmiany budzą jednak pytania o przyszłość zatrudnienia.
John Aiken, analityk giełdowy firmy Jefferies Financial Group, zajmujący się sektorem bankowym, zwraca uwagę, iż prezesi największych kanadyjskich banków są bardzo podekscytowani możliwościami AI i miliardami dolarów inwestowanymi w tę technologię.
Jednocześnie nie wiadomo jeszcze, jak dokładnie wpłynie ona na zwykłych pracowników.
„To nie jest mały projekt prowadzony na boku” – powiedział Aiken w rozmowie z CBC News.
Jego zdaniem najbardziej prawdopodobne jest to, iż banki będą potrzebowały mniej pracowników wykonujących proste, powtarzalne zadania. Dotyczyć to może między innymi części pracowników pierwszej linii w oddziałach.
Co ciekawe, mimo ogromnych inwestycji w sztuczną inteligencję największe kanadyjskie banki nie przeprowadziły jak dotąd masowych zwolnień, które można byłoby bezpośrednio przypisać AI.
Eksperci ostrzegają jednak, iż sytuacja może zmienić się w kolejnych latach.
Jon Pinkus, wspólnik kancelarii Samfiru Tamakin LLP specjalizujący się w prawie pracy, uważa, iż sztuczna inteligencja może stanowić poważne wyzwanie dla wielu zawodów biurowych.
Na razie nie widzi jednak jednoznacznych dowodów na to, iż AI na dużą skalę zastępuje ludzi.
Najbardziej martwi go przyszłość młodych osób, które dopiero będą rozpoczynały swoje kariery zawodowe.
„Mam poważne obawy dotyczące przyszłych pokoleń pracowników” – powiedział Pinkus.
Jego zdaniem część stanowisk może w przyszłości całkowicie zniknąć. Szczególnie zagrożone mogą być miejsca pracy na najniższym szczeblu, które tradycyjnie były pierwszym krokiem dla osób rozpoczynających karierę.
To właśnie takie zadania coraz częściej przejmuje sztuczna inteligencja.
Jeżeli AI będzie wykonywała je wystarczająco dobrze, firmy mogą zacząć zastanawiać się, czy opłaca się zatrudniać początkującego pracownika za dziesiątki tysięcy dolarów rocznie, skoro podobną pracę może wykonać technologia.
Banki przekonują jednak, iż niekoniecznie taki musi być scenariusz.
Jeff Lanthier, dyrektor ds. relacji z mediami w RBC, powiedział CBC News, iż ludzie i relacje z klientami przez cały czas będą najważniejszym elementem działalności banku.
„Postrzegamy sztuczną inteligencję jako udoskonalenie, a nie zamiennik” – powiedział.
RBC i TD Bank mają już bardzo ambitne cele związane z wykorzystaniem AI.
RBC ogłosił, iż do 2027 roku chce uzyskać od 700 milionów do 1 miliarda dolarów wartości dzięki korzyściom wynikającym z wykorzystania sztucznej inteligencji.
TD Bank również zakłada, iż jego projekty związane z AI przyniosą około 1 miliarda dolarów rocznej wartości.
Oba banki posiadają własne zespoły badawcze zajmujące się sztuczną inteligencją. RBC ma laboratorium RBC Borealis, a TD Bank rozwija Layer 6.
Nie wszyscy prezesi banków przewidują jednak, iż rozwój AI doprowadzi do zmniejszenia zatrudnienia.
Prezes CIBC Harry Culham uważa wręcz, iż liczba pracowników jego banku może w najbliższych latach wzrosnąć.
Culham powiedział, iż nowe narzędzia AI wykorzystywane w CIBC bardziej przypominają „współpracownika” niż zwykłego chatbota.
„W ciągu najbliższych pięciu lat przewidujemy wzrost zatrudnienia” – powiedział podczas rozmowy z analitykami 27 sierpnia, po opublikowaniu wyników finansowych banku.
CIBC wdraża nowe rozwiązania związane ze sztuczną inteligencją w całej organizacji i szkoli w tym zakresie tysiące pracowników.
Podobną opinię ma Kiridaran Kanagaretnam, prodziekan Schulich School of Business na York University w Toronto.
Jego zdaniem liczba miejsc pracy w kanadyjskim sektorze bankowym powinna ogólnie przez cały czas rosnąć, o ile gospodarki nie dotknie poważny kryzys finansowy.
Jednocześnie radzi młodym ludziom, aby przygotowywali się do zmian, zdobywając konkretne kwalifikacje, szczególnie w dziedzinie finansów i księgowości.
Rynek pracy gwałtownie się zmienia, a sztuczna inteligencja będzie miała coraz większe znaczenie. Nie oznacza to jednak, iż ludzie przestaną być potrzebni.
„Wszystko zmienia się w szybkim tempie” – powiedział Kanagaretnam. „Ale to nie znaczy, iż sytuacja jest beznadziejna”.












