Bastion Ceglarski po renowacji! I z piękną panoramą

strefamiast.pl 5 godzin temu
Zdjęcie: Po II wojnie światowej Wzgórze Holteia przemianowano na Wzgórze Polskie, leżące dziś w czworoboku ul. Garncarskiej, ul. Purkyniego oraz Promenady Staromiejskiej i Bulwaru Xawerego Dunikowskiego.


Zakończył się pierwszy etap rewitalizacji Bastionu Ceglarskiego na Wzgórzu Polskim. Pierwotnie chodziło głównie o wprowadzenie skutecznych zabezpieczeń przed postępującą degradacją, jednak Zarząd Zieleni Miejskiej rozszerzył zakres prac.

Ten zabytkowy obiekt jest częścią rozbudowanego systemu fortecznego z XVI i XVII wieku, a adekwatnie to pozostałości po jednej z najstarszych bram wałowych miasta, czyli Bramie Ceglarskiej. Bastion powstał w 1585 roku, zaprojektowany w systemie nowowłoskim przez Hansa Schneidera von Lindau, który fortyfikował także kilka miast na Pomorzu i Śląsku. Obiekt wyposażono w kazamaty, podobnie jak inny z wrocławskich bastionów projektu Schneidera – Bastion Sakwowy.

Na początku XIX wieku, po likwidacji fortyfikacji miejskich, bastion zamieniono na wzgórze widokowe, które weszło w skład promenady spacerowej. Kazamaty zasypano, a wszystkie urządzenia wojskowe zlikwidowano. Następnie na cześć pisarza i aktora Karla von Holteia wzgórze nazwano Holtei Höhe (z polskiego Wzgórze Holteia), a na jego szczycie wystawiono pomnik z popiersiem artysty. Wreszcie po roku 1945 przemianowano je na Wzgórze Polskie, leżące dziś w czworoboku ul. Garncarskiej, ul. Purkyniego oraz Promenady Staromiejskiej i Bulwaru Xawerego Dunikowskiego. Stąd ta piękna panorama. Nota bene, Panorama Racławicka znajduje się tuż obok.

Skupiono się na wymianie krat zabezpieczających kazamatę artyleryjską, na której odtworzono zielony dach i gdzie wykonano izolację. Stworzono ogród deszczowy (na razie bez nasadzeń) oraz zabezpieczono i przemurowano części muru oporowego na górnym tarasie artyleryjskim.

W XX wieku z bastionu pozostały fragmenty murów, portalu i działobitni, czyli stanowisk ogniowych dział oraz zasypane kazamaty. Prace konserwatorskie podejmowano w latach 70. i 80., jednak mało entuzjastycznie, stąd ich finału nie doczekaliśmy. Teraz skupiono się na wymianie krat zabezpieczających kazamatę artyleryjską, na której odtworzono zielony dach i gdzie wykonano izolację. Stworzono ogród deszczowy (na razie bez nasadzeń) oraz zabezpieczono i przemurowano części muru oporowego na górnym tarasie artyleryjskim.

- Najważniejszy był remont tarasu artyleryjskiego, ponieważ to najbardziej wyeksponowany i dostępny element bastionu, a równocześnie najbardziej zniszczony. Po gruntownej izolacji i wymianie nawierzchni oraz zrobieniu drenażu wód opadowych odbudowane zostały trzy stanowiska artyleryjskie. Dokumentacja projektowa na pozostałe elementy fortyfikacji jest gotowa, więc realizacja kolejnych etapów nastąpi niedługo – mówi Marek Szempliński, rzecznik prasowy Zarządu Zielenie Miejskiej.

Idź do oryginalnego materiału