Biały Dom ogłosił „zwycięstwo”, ale wiele szczegółów pozostaje niejasnych

radiokielce.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Biały Dom ogłosił „zwycięstwo”, lecz wiele szczegółów pozostaje niejasnych


Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt ogłosiła we wtorek, iż dwutygodniowe zawieszenie broni z Iranem stanowi „zwycięstwo Stanów Zjednoczonych”, a cieśnina Ormuz zostanie ponownie otwarta. Wciąż jednak nie jest jasne, na co zgodziły się obie strony.

W opublikowanym wpisie na platformie X Leavitt oceniła, iż ogłoszony w środę czasu środkowoeuropejskiego rozejm to „zwycięstwo Stanów Zjednoczonych, które stało się możliwe dzięki prezydentowi Donaldowi Trumpowi i naszemu niezwykłemu wojsku”. Leavitt podkreśliła, iż Trump od początku szacował, iż wojna potrwa 4–6 tygodni, a główne cele militarne zostały osiągnięte w ciągu 38 dni.Rzeczniczka stwierdziła, iż sukces militarny pozwolił prezydentowi USA na twarde negocjacje, które otworzyły drogę do rozwiązania dyplomatycznego i – w perspektywie – długotrwałego pokoju. Oświadczyła też, iż prezydent USA doprowadził do ponownego otwarcia cieśniny Ormuz.

Mimo ogłoszenia sukcesu, szczegóły ustaleń pozostają niejasne. Irańska Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego opublikowała oświadczenie, w którym stwierdziła, iż Iran odniósł „wielkie zwycięstwo” i zmusił Stany Zjednoczone do przyjęcia irańskiego 10-punktowego planu. Według tego stanowiska USA miały zgodzić się w zasadzie na zniesienie wszystkich sankcji pierwotnych i wtórnych wobec Iranu oraz na wycofanie amerykańskich sił bojowych ze wszystkich baz w regionie. Iran miałby też zachować kontrolę nad cieśniną Ormuz, a Stany Zjednoczone miałyby zaakceptować irański program wzbogacania uranu.

Co istotne, w wersji 10-punktowego planu w języku perskim zawarto sformułowanie o „zgodzie na wzbogacanie” uranu, ale zapis ten nie znalazł się wersji dokumentu w języku angielskim. Różnica jest szczególnie istotna, bo zarówno Izrael, jak i Trump wielokrotnie podkreślali, iż całkowite zakończenie irańskiego programu nuklearnego jest jednym z głównych celów wojny.

Amerykański prezydent nazwał oświadczenia Rady „oszustwem” i wyraził opinię jakoby dokument pochodził z fałszywego serwisu informacyjnego. Nakazał też zbadać sprawę, a od stacji CNN, która przekazała treść irańskiego dokumentu, zażądał natychmiastowego wycofania relacji wraz z przeprosinami. W odpowiedzi CNN oświadczyła, iż uzyskała oświadczenie od irańskich oficjeli, a poza tym relacjonowały je irańskie media państwowe.

Trump powołał się na osobne, krótsze oświadczenie irańskiego ministra spraw zagranicznych Abbasa Aragcziego, w którym nie było mowy o zwycięstwie, a jedynie potwierdzenie, iż bezpieczny transport przez cieśninę Ormuz „będzie możliwy przez dwa tygodnie w koordynacji z irańskimi siłami zbrojnymi i z uwzględnieniem ograniczeń technicznych”.

Choć zarówno Leavitt, jak i Trump przedstawiali otwarcie cieśniny jako fakt dokonany, szczegóły budzą wątpliwości. Prezydent USA żądał „pełnego, natychmiastowego i bezpiecznego otwarcia” szlaku wodnego, czemu zdaje się przeczyć oświadczenie Aragcziego. Ponadto, według AP zarówno Iran, jak i leżący po drugiej stronie Ormuzu Oman mają pobierać opłaty od statków przepływających przez cieśninę. Oświadczenie irańskiej Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego mówi natomiast wprost o „kontynuacji kontroli Iranu nad cieśniną Ormuz”.



Idź do oryginalnego materiału