Polska powinna odznaczyć Wołodymyra Zełenskiego Orderem Judasza - twierdzi przewodniczący Dumy Państwowej Wiaczesław Wołodin. Rosyjski polityk blisko związany z otoczeniem Putina nawiązał do historii ustanowienia tego odznaczenia przez cara Piotra I Wielkiego, który nadano następnie hetmanowi kozackiemu Iwanowi Mazepie. Wołodin uważa, iż "analogia do dzisiejszych czasów nasuwa się sama".
Bliski współpracownik Putina z radą dla Polski. "Przyznajcie Order Judasza"

"Polska powinna odznaczyć ukraińskiego prezydenta Orderem Judasza, ponieważ jacy idole Zełenskiego - Mazepa, Bandera - taki jest i on sam. Zdrajca" - napisał przewodniczący Dumy Państwowej w serwisie społecznościowym Max.
Wiaczesław Wołodin twierdzi, iż taka decyzja stanowiłaby historyczną paralelę do sytuacji, w której ukraiński bohater narodowy Iwan Mazepa - uważany przez Rosjan za zdrajcę - został obłożony anatemą przez Rosyjski Kościół Prawosławny, a car Piotr I Wielki ustanowił dla niego Order Judasza. Warto dodać, iż Mazepa był też kawalerem Orderu Orła Białego.
Wiaczesław Wołodin: Polska powinna odznaczyć Zełenskiego Orderem Judasza
"Napis na Orderze Judasza brzmiał: 'Niech będzie przeklęty syn zatracenia, Judasz, który zginął przez swą żądzę srebra'. Nawiasem mówiąc, analogia do dzisiejszych czasów nasuwa się sama" - dodał Wołodin.
ZOBACZ: Pałac Prezydencki uderza we władze Ukrainy. "Oligarchiczne skorumpowane elity"
Przewodniczący Dumy Państwowej stwierdził również, iż prezydent Polski odebrał Zełenskiemu Order Orła Białego "za zdradę i gloryfikowanie na Ukrainie nazistowskich zbrodniarzy", którzy podczas II wojny światowej "bezlitośnie mordowali setki tysięcy Polaków, Ukraińców, Rosjan, Żydów i osób innych narodowości".
Zełenski chce pomnika Iwana Mazepy. Kancelaria Prezydenta RP reaguje
We wtorek Wołodymyr Zełenski zaproponował utworzenie pomnika hetmana kozackiego Iwana Mazepy w miejscu, gdzie podczas Euromajdanu w Kijowie obalono pomnik Włodzimierza Lenina. W niedzielę prezydent Ukrainy wniósł do Rady Najwyższej projekt ustawy o budowie Panteonu Narodowego, który miałby w specjalny sposób honorować Ukraińców zasłużonych w walce o niepodległość. Decyzję skrytykowała Kancelaria Prezydenta RP.
"Łatwiej jest oczywiście prowokować i wywoływać historyczne napięcia, aby nie musieć tłumaczyć się z braku reform, z braku skutecznej walki z korupcją, z braku realnej deoligarchizacji, z braku realnych usprawnień dla przedsiębiorców, z braku rządów prawa, z braku poprawy infrastruktury, z braku wielu innych rzeczy, których te elity nie dowiozły w ostatnich trzech dekadach" - skomentował na X szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.
ZOBACZ: "Nikt nie będzie nakazywał nam, jakich bohaterów szanować". Zełenski z nową inicjatywą
"Tak, z Banderą, Szuchewyczem czy Klaczkiwskim Ukraina do Unii nie wjedzie, ale czy ich decydenci tego rzeczywiście chcą, czy tylko karmią i oszukują swoich, coraz bardziej rozczarowanych taką władzą, wyborców?" - pytał prezydencki minister.
Pod koniec maja Zełenski zdecydował, by jednej z elitarnych jednostek nadać imię "Bohaterów UPA", w odpowiedzi prezydent Karol Nawrocki pozbawił Wołodymyra Zełenskiego Orderu Orła Białego. W geście solidarności z ukraińskim prezydentem swoje polskie odznaczenia zaczęli zwracać inni ukraińscy politycy, m.in. trzej byli prezydenci. Również część polskich polityków, m.in. Jarosław Kaczyński, zwróciło Ukrainie otrzymane odznaczenia.










