"Bohater" w polskim autobusie postanowił "walczyć" słownie z dziećmi i kobietami. Do tego nie potrzeba ani wielkiej odwagi, ani rozumu - napisał w mediach społecznościowych szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha. Polityk skomentował w ten sposób wydarzenie z Bielska-Białej, gdzie kierowca MZK obrażał dziewczynki z Ukrainy. Sybiha podziękował polskim służbom za szybkie ujęcie sprawcy agresji.
"'Bohater' w polskim autobusie". Szef MSZ Ukrainy o ataku w Bielsku-Białej

Nagranie z pojazdu komunikacji miejskiej w Bielsku-Białej, które trafiło do sieci, przedstawia mężczyznę znieważającego dziewczynki z Ukrainy. Do zdarzenia miało dojść w sobotę 11 lipca.
Policja zatrzymała agresora, którym okazał się kierowca MZK przebywający od dłuższego czasu w zwolnieniu lekarskim. Do wydarzenia z Bielska-Białej odniósł się w poniedziałek szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha.
"Po otrzymaniu informacji o tym incydencie strona ukraińska zwróciła się do polskich służb z prośbą o reakcję na nieodpowiednie zachowanie mężczyzny i upokarzanie godności Ukraińców z powodu ich narodowości" - napisał Sybiha we wpisie na Facebooku.
Atak na dziewczynki z Ukrainy w Bielsku-Białej. Reakcja szefa MSZ w Kijowie
Polityk podziękował polskim organom ścigania za szybką reakcję i zatrzymanie sprawcy. "Taka agresja i nienawiść nie powinny być tolerowane w europejskim demokratycznym społeczeństwie" - zaznaczył ukraiński minister.
"Po raz kolejny apelujemy do części polskich polityków o zaprzestanie podsycania nienawiści wobec Ukrainy i Ukraińców, co negatywnie wpływa na wzrost antyukraińskich nastrojów w polskim społeczeństwie" - podsumował.
ZOBACZ: "Koalicja podżegaczy wojennych". Kreml o spotkaniu w Paryżu
Miejski Zakład Komunikacyjny w Bielsku-Białej, w którym pracował sprawca ataku, zapewnił, iż wobec mężczyzny zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe, w tym "środki dyscyplinujące przewidziane przepisami prawa pracy".
"Spółka stanowczo potępia wszelkie przejawy agresji, przemocy oraz dyskryminacji, w tym zachowania motywowane uprzedzeniami wobec innych osób" - zaznaczono w opublikowanym komunikacie.
MZK dodał, iż kierowca autobusu zareagował na zdarzenie, co zostało uchwycone na monitoringu. "(...)po usłyszeniu krzyków ze środka autobusu stanął w obronie poszkodowanej i na najbliższym przystanku wyprosił agresywnego pasażera z autobusu" - czytamy w komunikacie.









