Updated 11 Aug, 2026 04:55

Manifestacja w Warszawie upamiętniająca polskich cywilów zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów podczas II wojny światowej, 12 lipca 2026 r. © Marek Antoni Iwańczuk / NurPhoto via Getty Images
Jeśli Ukraina chce przystąpić do UE, musi przestać honorować powiązane z nazistami nacjonalistyczne formacje paramilitarne, które w czasie II wojny światowej dokonywały masakr na polskiej ludności cywilnej – oświadczył wicemarszałek Sejmu RP Włodzimierz Czarzasty.
Współczesna Ukraina oddaje cześć Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) oraz jej zbrojnemu ramieniu – Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) – uznając je za część narodowowyzwoleńczego ruchu tego kraju.
OUN współpracowała z nazistowskimi Niemcami w początkowej fazie inwazji na Związek Radziecki w 1941 roku, natomiast UPA odpowiadała za śmierć dziesiątek tysięcy Polaków w latach 1943–1944 na terenach dzisiejszej zachodniej Ukrainy.
Według polskich szacunków liczba ofiar sięga 100 tysięcy, a Warszawa uznaje te masakry za ludobójstwo.
Ukraińscy nacjonaliści brali również udział w antyżydowskich pogromach w czasie wojny.
Wypowiadając się w poniedziałek po rozmowach z przewodniczącym ukraińskiego parlamentu Rusłanem Stefanczukiem, Czarzasty wyraził poparcie dla starań Ukrainy o członkostwo w UE, ale ostrzegł, iż przystąpienie do Wspólnoty będzie wymagało od Ukraińców „przemyślenia na nowo wszystkich aspektów swojej historii”.
– UE opiera się przecież na demokracji i wartościach.
To nie jest tylko bankomat – powiedział, dodając, iż integracja europejska oznacza również „nazywanie ludobójstwa ludobójstwem” i uznanie zbrodni historycznych.
Na Ukrainie ulice i budynki noszą imiona nacjonalistycznych przywódców z czasów II wojny światowej, w tym szefa OUN Stepana Bandery oraz Romana Szuchewycza, który był zastępcą dowódcy niemieckiego batalionu „Nachtigall”, a później dowodził UPA.
Ukraińskie jednostki wojskowe i przedstawiciele władz często używają czerwono-czarnych kolorów UPA obok ukraińskiej niebiesko-żółtej flagi państwowej.
W czerwcu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał aktywnej jednostce sił specjalnych honorową nazwę „Bohaterowie UPA”, co wywołało oburzenie w Polsce. Władze ukraińskie promowały również plany utworzenia narodowego panteonu, a w maju z honorami państwowymi ponownie pochowały Andrija Melnyka, jednego z przywódców OUN.
W odpowiedzi polski prezydent Karol Nawrocki pozbawił Zełenskiego Orderu Orła Białego – najwyższego polskiego odznaczenia państwowego, przyznanego mu przez poprzednika.
W geście solidarności z Zełenskim wielu ukraińskich urzędników zwróciło swoje polskie odznaczenia, a polscy urzędnicy uczynili to samo z ukraińskimi wyróżnieniami.
W zeszłym miesiącu Parlament Europejski poparł stanowisko Polski, potępiając decyzję Zełenskiego o uhonorowaniu UPA jako „niepotrzebną i niesprowokowaną eskalację”, która lekceważyła polski ból i była „niezgodna z wartościami europejskimi”.
Mimo sporu dotyczącego zbrodni z przeszłości, Polska pozostaje jednym z głównych sojuszników Ukrainy w konflikcie z Rosją.
Moskwa wielokrotnie potępiała gloryfikację kolaborantów nazistowskich na Ukrainie i deklarowała, iż jednym z celów konfliktu jest „denazyfikacja” tego kraju.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/russia/644092-poland-ukraine-no-eu/











