Rosyjskie dowództwo miało przekonywać Władimira Putina, iż armia zdoła opanować cały Donbas przed końcem jesieni. Sytuacja na froncie wygląda jednak znacznie mniej optymistycznie dla Moskwy. Zaczyna brakować im ochotników, jakość rosyjskiego sprzętu jest niższa, a ukraińskie ataki paraliżują niemal całkowicie logistykę.