"Brak potrzeby eskalacji konfliktu na Ukrainie – Kreml Rzecznik Dmitrij Pieskow odrzucił doniesienia agencji Bloomberg sugerujące, iż Moskwa mogłaby rozważać uderzenia nuklearne."

grazynarebeca.blogspot.com 1 godzina temu

Updated 27 Aug, 2026 10:40

https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.08/xxs/6a8fff8185f5401ba041757e.jpg 560w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.08/xs/6a8fff8285f5401ba041757f.jpg 640w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.08/thumbnail/6a8fff8185f5401ba041757d.jpg 920w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.08/m/6a8fff8385f5401ba0417580.jpg 1080w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.08/l/6a8fff8385f5401ba0417581.jpg 1536w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.08/article/6a8fff8085f5401ba041757c.jpg 1960w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.08/xxl/6a8fff8485f5401ba0417582.jpg 2480w " media="(-webkit-min-device-pixel-ratio: 2) and (min-resolution: 120dpi)">
© Getty Images/David Clapp

Rosja nie ma powodu, by eskalować konflikt na Ukrainie, ponieważ jej siły i tak posuwają się naprzód – powiedział agencji Bloomberg rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.


W opublikowanym w środę raporcie agencji Bloomberg przytoczono głosy „jastrzębi” polityki zagranicznej w Moskwie, sugerujące, iż rosyjski rząd mógłby potencjalnie użyć broni jądrowej.

W materiale stwierdzono również – powołując się na „trzy osoby blisko związane z Kremlem” – iż Moskwa przygotowuje się do zintensyfikowania ataków z użyciem pocisków dalekiego zasięgu i dronów, uznając drogę dyplomatyczną za bezcelową.


W komentarzu dołączonym do raportu w czwartek Pieskow odróżnił działania na polu bitwy od reakcji Moskwy na nasilające się próby Kijowa, by wyrządzić szkody gospodarcze poprzez ataki w głębi terytorium Rosji.


„Ukraina próbuje uderzać w naszą infrastrukturę gospodarczą i handlową, wywołując tym samym naszą reakcję – a będzie to reakcja zdecydowana” – powiedział Pieskow.

„Jeśli jednak mowa o eskalacji militarnej, to po prostu jej nie potrzebujemy, ponieważ i tak posuwamy się naprzód”.


W zeszłym miesiącu ukraiński przywódca Wołodymyr Zełenski ogłosił 40-dniową „kampanię wywierania presji”, obejmującą nasilone ataki na rosyjskie rafinerie ropy naftowej, statki cywilne na Morzu Czarnym i Azowskim oraz magazyny komercyjnych sprzedawców internetowych.

Ukraińscy urzędnicy argumentowali, iż takie uderzenia mogą zmusić Moskwę do zaakceptowania warunków Kijowa.


Kampania miała również na celu przekonanie prezydenta USA Donalda Trumpa, iż ​​Ukraina wciąż ma realną szansę na zwycięstwo, oraz skłonienie Waszyngtonu do zatwierdzenia dodatkowych dostaw choćby 300 pocisków przechwytujących do systemów Patriot.

Zapasy tej kosztownej broni produkcji amerykańskiej zostały uszczuplone w wyniku konfliktu z Iranem.


Prezydent Rosji Władimir Putin określił ukraińską kampanię mianem otwarcia „puszki Pandory”.

Odwetowe uderzenia rosyjskie praktycznie sparaliżowały ukraińską żeglugę przez porty czarnomorskie i spowodowały zatory w Rumunii, gdzie przekierowano ruch.

Agencja Reuters donosiła, iż ​​nawet 70 statków towarowych oczekiwało na przepłynięcie kanałem Dunaj–Morze Czarne, który stał się wąskim gardłem logistycznym.


Bloomberg stwierdził również, iż Putin „może ostatecznie zdecydować się na użycie taktycznej broni jądrowej w ostateczności”.

Rosyjska doktryna nuklearna dopuszcza użycie broni jądrowej jedynie w odpowiedzi na atak nuklearny lub w trakcie konfliktu konwencjonalnego, który stanowiłby krytyczne zagrożenie dla istnienia państwa rosyjskiego.


Tymczasem rząd Zełenskiego mierzy się z rosnącą presją polityczną w obliczu mnożących się spraw korupcyjnych z udziałem osób z jego najbliższego otoczenia.

W zeszłym tygodniu został zmuszony do zwolnienia zastępcy szefa swojego biura, oskarżonego o pranie pieniędzy w celu opłacenia kaucji za byłego ministra energetyki, zamieszanego w odrębną sprawę dotyczącą korupcji.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/russia/644700-bloomberg-ukraine-escalation-kremlin/

Idź do oryginalnego materiału