Brytyjski wywiad wydaje więcej niż w czasie zimnej wojny. "Zagrożenia wzrosły czterokrotnie"

polsatnews.pl 2 godzin temu

- Agencja MI5 przeznacza więcej środków na przeciwdziałanie zagrożeniom ze strony państw niż w czasach zimnej wojny - przekazał szef brytyjskiej służby wywiadowczej sir Ken McCallum. Szef MI5 dodał, iż zagrożeń jest w tej chwili czterokrotnie więcej niż w trakcie XX-wiecznych napięć, jednak Rosja pozostaje "agresorem numer jeden". McCallum ostrzegł również przed "terroryzmem skrajnej prawicy".

AP/Jonathan Brady
Szef brytyjskiego wywiadu MI5 sir Ken McCallum

Szef brytyjskiej służby wywiadowczej MI5 sir Ken McCallum stwierdził, iż w tej chwili przeznaczane jest więcej środków na przeciwdziałanie zagrożeniom ze strony innych państw niż w czasach zimnej wojny.

- Nasze misje operacyjne związane z terroryzmem i zagrożeniami ze strony państw mają praktycznie taką samą skalę, ponieważ zagrożenia ze strony zagranicznych przeciwników wzrosły czterokrotnie - wyjaśnił w corocznym przemówieniu wygłoszonym w siedzibie MI5 w Londynie.

McCallum zaznaczył, iż to Rosja jest "agresorem numer jeden". Ostrzegł również przed rosnącymi zagrożeniami ze strony Iranu oraz "terroryzmem skrajnej prawicy".

Szef brytyjskiego wywiadu MI5: Więcej zagrożeń niż w czasach zimnej wojny

Szef wywiadu przekazał, iż MI5 "złapało terrorystów próbujących wykorzystać sztuczną inteligencję", m.in. poprzez integrację tej technologii z dronami. - Wielka Brytania musi wyprzedzać ryzyko związane z opracowywaniem nowej broni przez grupy używające AI do walki - wyjaśnił.

McCallum zaznaczył, iż Rosja prowadzi wojnę hybrydową, starannie unikając wywołania wspólnej reakcji NATO. Jak dodał, "Kreml głupio by zrobił, gdyby przekroczył tę granicę".

ZOBACZ: Alarm na lotnisku w Norymberdze. Wstrzymano ruch lotniczy, "nieznany obiekt"

- Rosja powstrzymała się od konwencjonalnego konfliktu z Sojuszem, zamiast tego próbuje destabilizować kraje europejskie - przekazał. Dodał, iż postępy Moskwy w Ukrainie są "minimalne i straszliwie kosztowne".

Szef wywiadu zaznaczył, iż sukcesy MI5 w identyfikowaniu i wydalaniu rosyjskich szpiegów z Wielkiej Brytanii sprawiły, iż Rosja zmuszona jest polegać na opłacanych pośrednikach w celu przeprowadzania jakichkolwiek ataków.

- Ponieważ tradycyjna sieć tajnych operacji Kremla została niemal całkowicie zniszczona w wyniku prawie 1000 wydaleń, to jego globalny zestaw narzędzi jest słaby. Widzimy więc, jak desperacko próbują płacić przestępcom, by wykonywali ich polecenia - wyjaśnił.

McCallum ocenił, iż "nie są to działania wielkiego mocarstwa posiadającego strategiczną przewagę".

Idź do oryginalnego materiału