Budowlane inwestycje w bezpieczeństwo

polska-zbrojna.pl 1 dzień temu

Inwestycje budowlane na rzecz stacjonujących w Polsce wojsk amerykańskich były jednym z tematów ostatniego posiedzenia sejmowej Komisji Obrony Narodowej. Z informacji resortu obrony wynika, iż armia i firmy budowlane rozpoczęły 55 projektów – dotyczą one m.in. rozbudowy baz lotniczych i poligonów – a kolejne cztery mają ruszyć w tym roku. Dotychczas wydano 2,4 mld złotych.

Eskadra Transportowa armi Amerykańskiej. Zdjęcie ilustracyjne

Informację na temat realizacji polsko-amerykańskiej umowy o wzmocnionej współpracy obronnej (EDCA) z 2020 roku i Programu Inwestycji Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego w Dziedzinie Bezpieczeństwa (NSIP) w Polsce przedstawił posłom wiceminister obrony Paweł Zalewski. Spośród 115 projektów przewidzianych do wykonania na mocy umowy EDCA, wojsko i firmy rozpoczęły 55 inwestycji. Ich celem jest zabezpieczenie stacjonujących w Polsce wojsk amerykańskich. Chodzi o budowę zarówno koszar i stołówek dla prawie 10 tys. żołnierzy, jak i obiektów szkoleniowych czy magazynów amunicji dla nich.

REKLAMA

Magazyny paliw, bazy lotnicze

Cztery z rozpoczętych inwestycji zostały już ukończone: dwie w bazie lotniczej w Powidzu; po jednej na poligonach w Drawsku Pomorskim i Świętoszowie. Do tej pory kosztowało to łącznie 2,4 mld złotych. – W 2026 roku uruchomione zostaną kolejne cztery zadania, a w następnych latach dalsze, o niższym priorytecie. W tym roku na finansowanie budowy obiektów dla jednostek amerykańskich resort obrony zaplanował 735 mln zł – poinformował posłów gen. dyw. Dariusz Mendrala, szef Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych i pełnomocnik ministra obrony ds. inwestycji EDCA 2020. Do najważniejszych inwestycji należy m.in. stworzenie infrastruktury do rozładowywania amerykańskich samolotów transportowych na lotnisku Wrocław–Strachowice. Plany zakładają również budowę obiektów do ulokowania większej liczby bezzałogowców amerykańskich w Mirosławcu oraz obiektu sił specjalnych w Lublińcu. Rozpoczęcie w ciągu pięciu lat 55 projektów EDCA 2020 gen. Mendrala uznał za sukces, zważywszy na to, iż uzgadnianie z instytucjami zza Atlantyku wymagań wojskowo-technicznych dla każdej inwestycji zajmuje do dwóch lat.

– Cieszymy się, iż żołnierze amerykańscy w Polsce są, i liczymy na to, iż kolejne nasze inwestycje oraz decyzje polityczne podjęte przez prezydenta Donalda Trumpa doprowadzą do wzmocnienia obecności wojsk USA w Polsce – podkreślił wiceminister Paweł Zalewski. Gen. Mendrala przypomniał, iż wydatki na infrastrukturę dla Amerykanów to wzmacnianie bezpieczeństwa państwa, regionu i NATO. – To prawda, iż inwestycje EDCA 2020 finansuje nasz budżet, ale powstające obiekty stanowią majątek Skarbu Państwa, współużytkowany przez Wojsko Polskie z małymi wyjątkami związanymi z ochroną kryptograficzną i szczególnymi technologiami. Inwestycje te realizują w większości polskie firmy – zaznaczył szef Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych.

Amerykanie z własnych środków opłacają budowę – w uzgodnieniu z zarządami infrastruktury – niektórych obiektów, ale zadania te stanowią mniejszość. Ponadto Polska zaczęła występować o refinansowanie inwestycji EDCA 2020 z funduszy Programu Inwestycji w Bezpieczeństwo (NSIP). Jak podkreślali przedstawiciele wojska, są już w tej dziedzinie pierwsze sukcesy. Jest to możliwe, ponieważ obiekty budowane dla Amerykanów na poligonach i lotniskach cywilnych (Wrocław, Katowice, Kraków) w przypadku zaistnienia kryzysu lub wojny mogłyby służyć do przyjęcia sojuszniczych sił. Jednak refundacja nie może dotyczyć wszystkich zadań prowadzonych na mocy umowy z USA, poza tym Polska nie ma co liczyć na odzyskanie całości prognozowanych wydatków (tj. 12 mld zł). Otóż wystąpienie z wnioskiem o refundację na forum NATO wymaga zgody Amerykanów, ponieważ wiąże się z poważnymi konsekwencjami: uzyskanie pieniędzy z NSIP skutkuje wejściem obiektu objętego dotacją do inwentarza NATO, z którego korzystać mogą wojska wszystkich państw Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Kiedy natowski rurociąg dotrze do Polski

Oprócz kwestii finansowania inwestycji dla sojuszników parlamentarzyści poruszyli także temat planów doprowadzenia do Polski natowskiego rurociągu paliwowego Central Europe Pipeline System (CEPS). Podziemne nitki zbudowano jeszcze w czasie zimnej wojny, by służyły do szybkiego i bezpiecznego transportu paliw. Posłowie chcieli wiedzieć m.in., kiedy polskie i sojusznicze wojska będą mogły w razie zagrożenia korzystać z paliwa dostarczanego tymi rurociągami. Wiceminister Paweł Zalewski zapewnił, iż zgoda sojuszników na rozbudowę CEPS jest, ale jaki będzie jego zasięg, którędy przebiegnie inwestycja, kiedy zacznie działać oraz ile będzie kosztować, tego nie wiadomo. – Negocjujemy z Niemcami, którzy najpierw muszą sieć CEPS przeprowadzić do Odry, abyśmy mogli je dalej pokierować do naszych baz paliwowych. Zespół międzyresortowy z udziałem przedstawicieli kluczowych firm z branży paliwowej ma wypracowane stanowisko na negocjacje w Kwaterze Głównej NATO – mówił wiceszef MON-u. Podkreślał, iż CEPS musi być projektem komercyjno-wojskowym, który będzie działał już w czasie pokoju i ważne, aby firmy, szczególnie PKN Orlen, były włączone weń także finansowo. – Chcemy, by rozbudowa CEPS była finansowana w jak największej mierze przez NATO, bo wiążą się z nią wielomiliardowe wydatki – dodał Zalewski. – Dostaliśmy pieniądze na rozpoczęcie planowania rozwoju systemu na wschód, natomiast cała architektura rozwoju CEPS nie pozostało ustalona – wyjaśnił. Wiceminister liczy, iż do czerwca tego roku uda się przekonać sojuszników do kwestii finansowych i harmonogramu rozbudowy CEPS.

Artur Goławski
Idź do oryginalnego materiału