Prezydent Bułgarii Radew ogłosił przedterminowe wybory parlamentarne. Decyzja zapadła po tym, jak trzy kolejne partie odmówiły utworzenia rządu. To kolejny etap głębokiego kryzysu politycznego w kraju.
W poniedziałek mandat do sformowania gabinetu odrzuciła partia GERB byłego premiera Bojko Borisowa. W środę podobną decyzję podjęła centrystyczna partia Kontynuujemy Zmiany-Demokratyczna Bułgaria. Jako trzecia odmówiła APS reprezentująca mniejszość turecką.
Po konsultacjach z przedstawicielami APS Radew stwierdził: "Idziemy na wybory". Prezydent musi teraz wyznaczyć rząd tymczasowy, który będzie zarządzał krajem do czasu utworzenia nowego gabinetu.
Ósme wybory w pięć lat
Bułgaria przeprowadzi ósme wybory parlamentarne od 2021 roku. Kraj nie może od tego czasu sformować stabilnego rządu, co wskazuje na utrzymujący się polityczny impas.
Konstytucja nakazuje przeprowadzenie wyborów w ciągu dwóch miesięcy. GERB i Kontynuujemy Zmiany-Demokratyczna Bułgaria opowiedziały się za przyspieszonym głosowaniem. Partia GERB zaproponowała 29 marca jako datę wyborów.
Parlament dyskutuje nad sposobem głosowania. Politycy rozważają tradycyjne papierowe karty do głosowania, maszyny do głosowania lub rozwiązanie mieszane.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).




