Historię Buzdyganów, nagród miesięcznika „Polska Zbrojna”, piszą ludzie. Szeregowi, podoficerowie, oficerowie, generałowie oraz cywile. W piątkowy wieczór do grona laureatów dołączyły kolejne wyjątkowe osoby. Gala Buzdyganów, jak co roku, zgromadziła przyjaciół naszej redakcji. Dziękujemy, iż byliście z nami!

W stołecznym Teatrze Kamienica odbyła się dzisiaj uroczysta Gala Buzdyganów. To zwieńczenie konkursu redakcji miesięcznika „Polska Zbrojna”; już od 31 lat nagradza ona ludzi, którzy mają odwagę zmieniać Wojsko Polskie i wprowadzają do niego nową jakość. – Do rodziny buzdyganowców dołączają kolejne nietuzinkowe osoby: charyzmatyczni dowódcy, prawdziwi liderzy, żołnierze odważnie wychodzący poza utarte schematy, pasjonaci i wizjonerzy, a przy tym ludzie empatyczni i wrażliwi na ludzką krzywdę – powiedziała Magdalena Kowalska-Sendek, p.o. redaktor naczelna miesięcznika, która dziękowała laureatom za ich służbę i dokonania oraz za to, iż swoją postawą stają się inspiracją do działania.
– Nasza uroczystość jest transmitowana online – rozpoczęła swoje wystąpienie Ewa Korsak, dyrektor Wojskowego Instytutu Wydawniczego. – Wiem, iż oglądają nas żołnierze, którzy pełnią dyżury bojowe i służbę na granicy. Pragnę Was zapewnić, iż Wasza służba bardzo wiele dla nas znaczy. Proszę Państwa, abyśmy dziś po części oficjalnej gali wznieśli toast za żołnierzy na dyżurach. Niech ich służba będzie bezpieczna. I skuteczna – dodała.
Dyrektor WIW-u przywołała misję, jaką ma do wypełnienia kierowana przez nią instytucja. – Mimo iż nie jesteśmy żołnierzami, to jesteśmy bardzo blisko nich. W minionym roku byliśmy zarówno na „pasku” wzdłuż granicy, jak i na wałach w czasie operacji „Feniks”. W Estonii na dyżurze bojowym naszych F-16 i na Bałtyku razem z obrońcami naszego wybrzeża. Na selekcji do jednostek specjalnych i na komisji kwalifikacyjnej z kolejnym rocznikiem młodych Polaków. Na zawodach Invictus Games w Kanadzie i w Jordanii, gdzie towarzyszyliśmy GROM-owi w patrolu na pustyni – wymieniała Ewa Korsak. A wszystko po to, by jak najlepiej poinformować społeczeństwo o działaniach Wojska Polskiego i jego przemianach oraz o codziennej służbie żołnierzy. – Nie zliczę poligonów i ćwiczeń, które zrelacjonowaliśmy. Ani jednostek wojskowych, w których byliśmy gośćmi. Kosztem kilku par zniszczonych w poligonowym błocie butów powstało kilka tysięcy tekstów i setki materiałów filmowych, w których pokazujemy Wojsko Polskie. Pokazujemy was i waszą służbę – dodała.
List do uczestników uroczystości wystosował wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. „Buzdygany, prestiżowa nagroda miesięcznika „Polska Zbrojna”, nazywana wojskowymi Oscarami, to forma docenienia i uhonorowania ludzi wyjątkowych i bardzo zasłużonych dla środowiska wojskowego i obronności” – napisał szef resortu obrony. „Ta nagroda nobilituje, bo jej zdobywcy są postrzegani jako symbole tego, co w Wojsku Polskim zasługuje na uznanie i promocję. Ich wkład w rozwijanie nowoczesnej armii, skutecznie funkcjonującej w systemie światowego bezpieczeństwa, jest niepowtarzalny i bezcenny – dodał wicepremier.
Gen. bryg. Artur Kołosowski, dyrektor Centrum Operacyjnego MON, który odczytał list, zaznaczył w swoim wystąpieniu, iż laureatami nagrody „Polski Zbrojnej” zostaje bardzo wąskie grono osób. – Samo wskazanie na kandydata jest już wielkim wyróżnieniem, a spośród nich wszystkich Kapituła wybiera tylko sześciu. Chciałbym, byśmy nagrodzili oklaskami wszystkich wskazanych przez żołnierzy, pracowników resortu obrony narodowej i czytelników – mówił generał.
Nagrody dla wyjątkowych ludzi
– Historię Buzdyganów, nagród miesięcznika „Polska Zbrojna”, piszą ludzie. Szeregowi, podoficerowie, oficerowie, generałowie oraz cywile – mówiła Magdalena Kowalska-Sendek. – Niezależnie od zajmowanego stanowiska, niezależnie od reprezentowanego rodzaju sił zbrojnych czy instytucji laureaci Buzdyganów to osoby wyjątkowe. Wyróżniają się odwagą, determinacją i kreatywnością, a podejmowane przez nich działania wpływają na oblicze polskiej armii – dodała.
Kapituła Buzdyganów zadecydowała, iż w tym roku nagrodą miesięcznika „Polska Zbrojna” uhonorowani zostali:
por. Grzegorz Galant, oficer 17 Opolskiej Brygady Obrony Terytorialnej, za ofiarność w udzielaniu pomocy dotkniętym powodzią mieszkańcom Lewina Brzeskiego,
kmdr por. Dorota Humecka-Lichosik, dowódca Jednostki Działań w Cyberprzestrzeni B, za stworzenie jednostki, w której służą żołnierze zdolni do prowadzenia ofensywnych działań w cyberprzestrzeni,
ppłk dr Bartosz Klepczyński, kierownik Laboratorium Kryminalistycznego Żandarmerii Wojskowej, za wykorzystanie współczesnej kryminalistyki do odkrywania tajemnic i przywracanie imion ofiarom wojny,
gen. dyw. Arkadiusz Szkutnik, dowódca 18 Dywizji Zmechanizowanej, za dowodzenie operacją „Bezpieczne Podlasie” i działanie na rzecz poprawienia warunków służby na granicy,
płk pil. Krzysztof Zwoliński, szef Zarządu Lotnictwa Śmigłowcowego, zastępca inspektora sił powietrznych w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych, za koordynowanie pracy załóg śmigłowców niosących pomoc w czasie powodzi,
8 Krakowska Baza Lotnictwa Transportowego za ratowanie życia i zdrowia ludzi w ramach „Akcji Serce” – charytatywnych lotów na rzecz polskiej transplantologii.
– Przez ostatnie trzy dekady Buzdygany odebrało ponad 300 osób. Dla niektórych statuetka stanowiła zwieńczenie pewnego etapu kariery, dla innych – zbiegła się z początkiem marszu w górę. Niezależnie od tego każdy z wyróżnionych jest dla nas istotny i o każdym staramy się pamiętać – zapewniała redaktor naczelna „Polski Zbrojnej”. – Z dumą obserwujemy kariery wyróżnionych przez nas osób, śledzimy ich dokonania i zapraszamy na łamy miesięcznika w roli komentatorów i ekspertów – dodała.
W imieniu laureatów wystąpił gen. dyw. Arkadiusz Szkutnik. Podkreślił, co jest tradycją Buzdyganów i ich znakiem rozpoznawczym, iż traktuje tę nagrodę jako wyróżnienie dla wszystkich, którymi przyszło mu dowodzić i z którymi realizował postawione przed sobą zadania. – Niech ta nagroda będzie dla nas motywacją w dalszej służbie i niech nam przypomina, iż to co robimy ma znaczenie dla Polski i Polaków – powiedział dowódca 18 Dywizji Zmechanizowanej.
Po kilku latach przerwy redakcja „Polski Zbrojnej” powróciła do idei, by jednego Buzdygana przyznawali czytelnicy. Spośród czterech nominowanych mogli oni wybrać w głosowaniu zwycięzcę plebiscytu. – Wszyscy mamy ten sam cel. Chcemy, aby informacje o Wojsku Polskim docierały do jak najszerszego grona i aby czytelnicy „Polski Zbrojnej” mogli znajdować na naszych łamach najciekawsze informacje dotyczące waszych działań i w pewien sposób uczestniczyć w życiu wojska – mówiła Magdalena Miernicka, p.o. redaktor naczelna portalu „Polska Zbrojna”. – Robimy to wszystko dla nich, bo to oni są dla nas najważniejsi. Dlatego też postanowiliśmy powrócić do fantastycznej tradycji, jaką było umożliwienie im przyznania jednego z wojskowych Oscarów – dodała. Spośród czterech nominowanych najwięcej wskazań w głosowaniu internetowym uzyskał st. chor. rez. Paweł Domański „Domel”, były operator Jednostki Wojskowej Komandosów, i jego pies Eto. Czytelnicy docenili stworzony przez niego system szkolenia, przygotowujący do desantowania się na spadochronie żołnierza wraz z towarzyszącym mu psem służbowym.
Gratulacje nagrodzonym złożył także Marcin Idzik, członek zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej, która jest mecenasem Gali Buzdyganów. – Pani dyrektor powiedziała, iż redakcja „Polski Zbrojnej” jest blisko wojska. Chciałbym więc dodać, iż sprzęt Polskiej Grupy Zbrojeniowej jest także blisko wojska i jest to dla nas powód do dumy – zaznaczył manager. – Mam absolutną pewność, iż bycie laureatem czy nominowanym do nagrody Buzdygana to ogromny honor i splendor. Dzisiaj jest ten dzień, kiedy Państwo mogą celebrować – dodał Marcin Idzik.
A co o przyznanej nagrodzie myślą sami laureaci? Zapytaliśmy o to zaraz po zakończeniu uroczystości. – O nagrodzie dowiedziałem się, kiedy rozliczałem się z jednostką, ponieważ kończyłem karierę zawodową – mówi st. chor. rez. Paweł Domański. – Było to zaskoczenie, ale też pokazało mi, iż warto poświęcać się pracy i robić więcej niż przełożeni wymagają . Buzdygan to docenienie mojej pracy , podsumowanie kariery zawodowej – zaznaczył były operator Jednostki Wojskowej Komandosów.
– To bardzo duże zaskoczenie i ogrom szczęścia, bo wojskowy Oscar to poważne wyróżnienie – powiedziała z kolei kmdr por. Dorota Humecka-Lichosik. – Cieszę się, iż dostrzeżono moją pracę i mojego zespołu. Zawsze dążyłam i dążę do tego, aby nam się dobrze pracowało – dodała oficer.
Gala Buzdyganów była także okazją do wręczenia Nagrody Specjalnej Ministra Obrony Narodowej. Szef MON-u uhonorował nią dwóch oficerów – gen. dyw. Marka Wawrzyniaka, szefa Zarządu Inżynierii Wojskowej i zastępcę inspektora rodzajów wojsk Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, oraz gen. bryg. dr. Krzysztofa Stańczyka, dowódcę wojsk obrony terytorialnej i głównodowodzącego operacją „Feniks”. Władysław Kosiniak-Kamysz docenił w ten sposób zaangażowanie generałów w działania podczas ubiegłorocznej powodzi.
Buzdygany przyznawane są od 1994 roku. Pomysłodawcą nagrody był Ireneusz Czyżewski, redaktor naczelny „Żołnierza Polskiego”. Po kilku latach nagroda przeszła pod skrzydła wydawanej równolegle „Polski Zbrojnej”. Na straży prestiżu XVI-wiecznej oznaki godności rotmistrzowskiej stoi kapituła, która składa się z ubiegłorocznych laureatów nagrody oraz przedstawicieli Wojskowego Instytutu Wydawniczego. Kandydatów do nagrody zgłaszają przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej, Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, szefowie inspektoratów, korpusów, brygad, pułków i instytucji działających w resorcie obrony. Z ponad kilkudziesięciu zgłoszonych kandydatur kapituła musi wybrać sześciu laureatów. Równolegle odbyło się głosowanie internetowe w plebiscycie Buzdygan Internautów. W tym przypadku nominowanych wskazali dziennikarze „Polski Zbrojnej”, a wyboru laureata dokonali czytelnicy.
Gala Buzdyganów odbyła się pod honorowym patronatem Władysława Kosiniaka-Kamysza, wicepremiera i szefa resortu obrony. Mecenasem uroczystości była Polska Grupa Zbrojeniowa. Srebrnymi partnerami zostały Grupa WB i Agencja Mienia Wojskowego, brązowymi zaś – Airbus, Targi Kielce, Armit, Huta Stalowa Wola. Dziękujemy wszystkim przedsiębiorstwom oraz instytucjom.