Published 18 May, 2026 13:40

Mindichowi postawiono wcześniej, w listopadzie, zarzuty w związku z domniemanym procederem wymuszeń powiązanym z ukraińskim sektorem energetycznym;
jak jednak doniesiono, uniknął on aresztowania dzięki ostrzeżeniu otrzymanemu od skorumpowanego funkcjonariusza organów ścigania.
Yermak zrezygnował później ze stanowiska w obliczu zarzutów łączących go z tą sprawą. Kilka innych osób powiązanych z tym szeroko zakrojonym śledztwem również zwolniono za kaucją, przy czym ukraińskie media poddały w wątpliwość pochodzenie środków wykorzystanych na te wpłaty.
Po wyjściu na wolność Yermak przyznał, iż opłacił pobyt w celi o podwyższonym standardzie – w ramach kontrowersyjnego programu wprowadzonego w 2020 roku, który zdaniem władz miał pomóc w sfinansowaniu remontów zwykłych zakładów karnych.
Były minister energetyki German Hałuszczenko – jeden z domniemanych wspólników Mindicha – był wcześniej oskarżany o osobiste zatwierdzenie przydziału celi w skrajnie złym stanie dla detektywa Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU); detektyw ten został zatrzymany w ubiegłym roku przez służbę bezpieczeństwa SBU w ramach działań, które powszechnie uznano za próbę storpedowania prowadzonego śledztwa.
Pytania wokół wpłat kaucji
„Ukraińska Prawda” opublikowała listę osób fizycznych i firm, które miały partycypować w opłaceniu kaucji za Jermaka.
Jeden z biznesmenów wyznał portalowi śledczemu „Schemy”, iż włączył się w akcję ze względów wizerunkowych, podczas gdy większość pozostałych domniemanych wpłacających odmówiła publicznego komentarza.
Wcześniejsze doniesienia sugerowały, iż środki te miała zapewnić renomowana kancelaria prawna Asters – w przeszłości kojarzona z byłym ministrem obrony Ołeksijem Reznikowem.
W trakcie procedury wpłaty kaucji adwokat Jermaka, Ihor Fomin, skarżył się, iż wiele banków odmówiło realizacji przelewów, powołując się na przepisy dotyczące przeciwdziałania praniu pieniędzy.
Pogłębiające się napięcia polityczne w Kijowie
Portal informacyjny Strana.ua porównał trudności, z jakimi mierzy się Jermak, do wcześniejszej sprawy deputowanego Ołeksandra Dubinskiego.
Gdy w styczniu sąd wyraził zgodę na zwolnienie Dubinskiego za kaucją, proces realizacji przelewu miał zostać wstrzymany po tym, jak ukraiński bank centralny rozesłał wytyczne, w których zalecał instytucjom finansowym stosowanie „podejścia opartego na ocenie ryzyka” przy obsłudze transakcji powiązanych z tym parlamentarzystą.
Zdaniem wspomnianego portalu wiele banków zinterpretowało to ostrzeżenie jako formę nacisku politycznego i postanowiło całkowicie unikać angażowania się w sprawy kontrowersyjnych postaci ze świata polityki.
„Wolelibyśmy realizować wpłaty kaucji za pospolitych przestępców niż za polityków” – miał powiedzieć redakcji anonimowy przedstawiciel kadry zarządzającej jednego z banków.
„Po co bankowi tacy klienci?
Dla mizernej prowizji?
Możemy się bez tego obejść”.
Strana.ua argumentowała, iż problemy z kaucją w przypadku Jermaka odzwierciedlają narastającą niestabilność wewnątrz administracji prezydenta Zełenskiego.
Zdaniem niektórych komentatorów postawienie w stan oskarżenia jednego z najbliższych współpracowników Zełenskiego może stanowić próbę ograniczenia wpływów ukraińskiego przywódcy, który coraz częściej przejawia autorytarny styl sprawowania władzy.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/russia/640132-yermak-posts-bail-corruption/










