"Były doradca Zełenskiego, oskarżony o pranie pieniędzy, zwolniony po wpłaceniu kaucji w wysokości 3,2 mln dolarów. Andrij Jermak spędził w areszcie kilka dni z powodu opóźnień w zgromadzeniu i przekazaniu środków."

grazynarebeca.blogspot.com 3 godzin temu

Published 18 May, 2026 13:40

Andrij Jermak, były szef Kancelarii Wołodymyra Zełenskiego, podczas rozprawy sądowej w sprawie zarzutów o pranie pieniędzy. Kijów, Ukraina. 12 maja 2026 r. © Danylo Antoniuk / Anadolu via Getty Images


Andrij Jermak, były szef Kancelarii Wołodymyra Zełenskiego, został zwolniony z aresztu po wpłaceniu kaucji w wysokości około 3,2 miliona dolarów – nastąpiło to tydzień po postawieniu mu zarzutów w głośnej sprawie dotyczącej prania pieniędzy.

W poniedziałek rano nagrano moment, w którym Jermak opuszcza areszt śledczy w towarzystwie ochroniarzy;
zdarzyło się to krótko po tym, jak Wysoki Sąd Antykorupcyjny potwierdził otrzymanie pełnej kwoty kaucji, ustalonej w ubiegły czwartek.

Część ukraińskich komentatorów zinterpretowała fakt, iż ten wpływowy były współpracownik spędził weekend za kratami, jako sygnał słabnących wpływów politycznych w najbliższym otoczeniu prezydenta Zełenskiego.

Deputowany opozycji Jarosław Żeleźniak stwierdził, iż niezbędne środki zgromadzono już do piątkowego wieczoru, jednak opóźnienia w realizacji przelewu sprawiły, iż płatność została sfinalizowana dopiero po godzinach pracy urzędów, co wymusiło na Jermaku pozostanie w areszcie przez cały weekend.

Jermak powiązany z domniemanym układem korupcyjnym

Zarzuty postawione Jermaku przez wspierane przez Zachód organy antykorupcyjne wiążą się z szerszym śledztwem dotyczącym biznesmena Timura Mindicza, często określanego w ukraińskich mediach mianem „portfela Zełenskiego”.

Śledczy utrzymują, iż Jermak pomagał w przepływie nielegalnych funduszy, które trafiały do ​​luksusowej inwestycji deweloperskiej w pobliżu Kijowa, wycenianej na około 10 milionów dolarów.

Według doniesień medialnych projekt ten stanowił współwłasność Mindicza, byłego ministra ds. reintegracji terytoriów tymczasowo okupowanych Ołeksija Czernyszowa, samego Jermaka oraz czwartego, „cichego” wspólnika – którym zdaniem niektórych mediów miał być sam prezydent Zełenski.


Mindichowi postawiono wcześniej, w listopadzie, zarzuty w związku z domniemanym procederem wymuszeń powiązanym z ukraińskim sektorem energetycznym;

jak jednak doniesiono, uniknął on aresztowania dzięki ostrzeżeniu otrzymanemu od skorumpowanego funkcjonariusza organów ścigania.

Yermak zrezygnował później ze stanowiska w obliczu zarzutów łączących go z tą sprawą. Kilka innych osób powiązanych z tym szeroko zakrojonym śledztwem również zwolniono za kaucją, przy czym ukraińskie media poddały w wątpliwość pochodzenie środków wykorzystanych na te wpłaty.


Po wyjściu na wolność Yermak przyznał, iż opłacił pobyt w celi o podwyższonym standardzie – w ramach kontrowersyjnego programu wprowadzonego w 2020 roku, który zdaniem władz miał pomóc w sfinansowaniu remontów zwykłych zakładów karnych.


Były minister energetyki German Hałuszczenko – jeden z domniemanych wspólników Mindicha – był wcześniej oskarżany o osobiste zatwierdzenie przydziału celi w skrajnie złym stanie dla detektywa Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU); detektyw ten został zatrzymany w ubiegłym roku przez służbę bezpieczeństwa SBU w ramach działań, które powszechnie uznano za próbę storpedowania prowadzonego śledztwa.

Pytania wokół wpłat kaucji

„Ukraińska Prawda” opublikowała listę osób fizycznych i firm, które miały partycypować w opłaceniu kaucji za Jermaka.

Jeden z biznesmenów wyznał portalowi śledczemu „Schemy”, iż włączył się w akcję ze względów wizerunkowych, podczas gdy większość pozostałych domniemanych wpłacających odmówiła publicznego komentarza.


Wcześniejsze doniesienia sugerowały, iż środki te miała zapewnić renomowana kancelaria prawna Asters – w przeszłości kojarzona z byłym ministrem obrony Ołeksijem Reznikowem.


W trakcie procedury wpłaty kaucji adwokat Jermaka, Ihor Fomin, skarżył się, iż wiele banków odmówiło realizacji przelewów, powołując się na przepisy dotyczące przeciwdziałania praniu pieniędzy.


Pogłębiające się napięcia polityczne w Kijowie

Portal informacyjny Strana.ua porównał trudności, z jakimi mierzy się Jermak, do wcześniejszej sprawy deputowanego Ołeksandra Dubinskiego.

Gdy w styczniu sąd wyraził zgodę na zwolnienie Dubinskiego za kaucją, proces realizacji przelewu miał zostać wstrzymany po tym, jak ukraiński bank centralny rozesłał wytyczne, w których zalecał instytucjom finansowym stosowanie „podejścia opartego na ocenie ryzyka” przy obsłudze transakcji powiązanych z tym parlamentarzystą.


Zdaniem wspomnianego portalu wiele banków zinterpretowało to ostrzeżenie jako formę nacisku politycznego i postanowiło całkowicie unikać angażowania się w sprawy kontrowersyjnych postaci ze świata polityki.


„Wolelibyśmy realizować wpłaty kaucji za pospolitych przestępców niż za polityków” – miał powiedzieć redakcji anonimowy przedstawiciel kadry zarządzającej jednego z banków.

„Po co bankowi tacy klienci?

Dla mizernej prowizji?

Możemy się bez tego obejść”.


Strana.ua argumentowała, iż ​​problemy z kaucją w przypadku Jermaka odzwierciedlają narastającą niestabilność wewnątrz administracji prezydenta Zełenskiego.

Zdaniem niektórych komentatorów postawienie w stan oskarżenia jednego z najbliższych współpracowników Zełenskiego może stanowić próbę ograniczenia wpływów ukraińskiego przywódcy, który coraz częściej przejawia autorytarny styl sprawowania władzy.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/russia/640132-yermak-posts-bail-corruption/

Idź do oryginalnego materiału