Były masowo produkowane w Polsce. Rosja musi wypełnić "katastrofalną lukę"

polsatnews.pl 2 godzin temu

Rosja boryka się z kryzysem w sektorze lotnictwa lekkiego. W związku z poważnymi niedoborami małych maszyn - jak informuje ukraiński wywiad - Rosjanie planują wyciągnięcie z magazynów i renowację setek samolotów An-2, których produkcję rozpoczęto w latach 50. ubiegłego wieku. Prawie 12 tys. z nich wyprodukowanych zostało w Polsce.

Artem Katranzhi/commons.wikimedia
Samolot An-2 opracowany w latach 40. ma pomóc Rosji w zażegnaniu kryzysu w lotnictwie lekkim

Służba Wywiadu Zagranicznego Ukrainy ustaliła, iż Federacja Rosyjska w obliczu trudów związanych z prowadzaniem agresji i nałożonych sankcji ma bardzo poważne problemy w sektorze lotnictwa lekkiego.

Rosja. Kryzys lotnictwa lekkiego. Plan przywrócenia setek An-2

Z ustaleń wynika, iż Syberyjski Instytut Lotnictwa zaproponował wciągnięcia około 700 wycofanych samolotów An-2, żeby zapełnić "katastrofalną lukę". Ukraiński wywiad zwrócił uwagę, iż sięgnięcie po maszyny opracowane w latach 40. ubiegłego wieku jest spowodowane odcięciem od nowych technologii z powodu sankcji. "Rodzime projekty zastępowania importu zakończyły się niepowodzeniem" - czytamy w komunikacie.

Ukraiński wywiad zwrócił uwagę na rolę lekkiego lotnictwa w Rosji. "Bez połączeń lotniczych około 60 proc. terytorium Federacji Rosyjskiej - ta część, do której nie prowadzą ani drogi, ani linie kolejowe - jest faktycznie odcięta od reszty kraju" - podano.

Produkcja An-2 w Polsce. Tysiące maszyn powstało w PZL-Mielec

Przez dekady An-2 produkowany na masową skalę stanowił fundament lekkiego lotnictwa najpierw w ZSRR, a później w Rosji. "Przez cały ten czas w kilku krajach, w szczególności na Ukrainie, w Polsce i w Chinach, zmontowano ponad 17 tysięcy maszyn" - przypomniał ukraiński wywiad.

Produkcja An-2 w PZL-Mielec rozpoczęła się 1960 roku a zakończyła w 1991 roku. W tym czasie z zakładu wyjechało niemal 12 tys. maszyn, z których około 10,5 tys. trafiła do ZSRR.

ZOBACZ: Katastrofa lotnicza w Kenii. Na pokładzie zagraniczni turyści

Z wielu tysięcy maszyn zdecydowana większość została wycofana. Obecnie w Rosji pozostało 249 latających An-2. W ostatnim czasie 16 z nich dostało drugą szansę i po pierwotnym przeznaczaniu na złom, przeszły remont i wróciły do lataniach. "Kwestia bezpieczeństwa pasażerów nie pojawia się w tych kalkulacjach" - podkreślają przedstawiciele wywiadu.

"Bajkał" bez certyfikacji. Remont An-2 pod znakiem zapytania

W komunikacie Ukraińcy zwrócili uwagę, iż kłopoty Rosjan są spowodowane poważnymi problemami z wprowadzeniem nowych samolotów. Tutaj najlepszym przykładem jest "Bajkał", który zgodnie z założeniami miał zastąpić wysłużone An-2. Maszyna, która miała za zadanie obsługiwać trudno dostępne regiony, startując z krótkich pasów startowych, została oblatana w 2022 roku. Mimo to, jej certyfikacja jest cały czas przekładana.

Jednak choćby remont wiekowych An-2 może być bardzo trudnym zadaniem, a główną przeszkodą do jego wykonania są silniki. Ukraińcy wskazują, iż amerykańskie silniki, które mogłyby pomóc wskrzesić rosyjskie maszyny są niedostępne z powodu sankcji. Z kolei rodzimy projekt "istnieje tylko na papierze". "(...) perspektywy jego seryjnej produkcji w warunkach technicznego i finansowego wyczerpania branży specjaliści ostrożnie określają jako 'dość mgliste'" - czytamy.

ZOBACZ: Rosjanin zatrzymany w Polsce. Nowy krok Prokuratury Krajowej

"Jeśli 'Bajkał' zostanie ponownie odłożony, a problem z silnikiem nie zostanie rozwiązany, mieszkańcy odległych regionów Federacji Rosyjskiej staną przed realną perspektywą dotarcia do cywilizacji wyłącznie ekologicznym transportem konnym" - podsumowali przedstawiciele rosyjskiego wywiadu.

Rosyjskie media potwierdzają

Doniesienia ukraińskich służb są zbieżne z doniesieniami rosyjskich mediów, które kilka dni temu również sygnalizowały kryzys w lotnictwie lekkim. "Kommiersant" także informował o planie renowacji 700 samolotów An-2, co miałoby "rozwiązać problem niedoborów na liniach lokalnych" na kolejnych pięć, do siedmiu lat.

Pomysłodawcy tego rozwiązania uważają, iż kadłuby starych maszyn są wyeksploatowane w około 30 procentach. Należy jednak zaznaczyć, iż eksperci branżowi mają w tym zakresie spore wątpliwości.

Wyciągnięcie z magazynów i renowacja około 700 An-2 ma kosztować Rosję do 200 mln euro.

An-2 miały szerokie zastosowanie, odnajdując się w lotnictwie rolniczym, sportowym, wojskowym czy pasażerskim.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: "Rekordowa mobilizacja" Węgrów. Frekwencja mówi wszystko
Idź do oryginalnego materiału