Ukraina coraz częściej uderza w cele na terytorium Rosji. Drony atakują m.in. rafinerie i magazyny z ropą naftową. Korespondent wojenny Mateusz Lachowski przekonuje, iż chodzi nie tylko o osłabienie infrastruktury krytycznej. - Chodzi o to, żeby Rosjanie widzieli za oknami te pożary, żeby oni czuli, iż ta wojna ich coś kosztuje, żeby zaufanie do Putina spadało - podkreślił w programie "Newsroom WP".