Ukraińskie siły przeprowadziły w nocy największy w historii atak dronowy na Rosję - podała agencja AP. Wystrzelono ponad tysiąc bezzałogowców, z których setki skierowano w stronę Moskwy. Atak spowodował poważne utrudnienia na rosyjskich lotniskach. Według NEXTY co najmniej 403 loty zostały opóźnione, a 12 odwołano.
Chaos na rosyjskich lotniskach. Największy atak dronów w historii

Mer Moskwy Siergiej Sobianin określił nocny atak jako "bezprecedensowy" i największy w historii wymierzony w rosyjską stolicę. Zginęły dwie osoby - 74-letni mężczyzna i 44-letnia kobieta. Gubernator obwodu moskiewskiego Andriej Worobiew poinformował o 20 rannych. W wyniku ataku w ogniu stanęła moskiewska rafineria, a jeden z ukraińskich dronów uderzył w budynek mieszkalny.
Atak na Moskwę. Setki opóźnionych lotów
Największe moskiewskie lotnisko Szeremietiewo ostrzegło pasażerów, iż w nocy obowiązują "tymczasowe ograniczenia". Na lotnisku Wnukowo wstrzymano natomiast wszystkie przyloty i odloty. Jak podało BBC, ograniczenia w obu portach zniesiono w niedzielę rano. Według NEXTY na lotnisku Szeremietiewo opóźnionych zostało 121 przylotów i 126 odlotów. Na Wnukowie opóźniono 129 lotów, a kolejnych 11 odwołano.
ZOBACZ: Ukraińcy zaatakowali Moskwę swoim najpotężniejszym pociskiem
Utrudnienia wystąpiły również na lotnisku Moskwa-Domodiedowo, gdzie odnotowano 27 opóźnionych przylotów, a jeden lot został odwołany.
Łącznie, według danych przytoczonych przez NEXTĘ, co najmniej 403 loty zostały opóźnione, a 12 odwołano. Serwis opublikował również nagranie przedstawiające sytuację na jednym z moskiewskich lotnisk.
Zełenski: Użyliśmy rakiet Flamingo i Pelican
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, iż podczas nocnego ataku wykorzystano zarówno drony, jak i rakiety, w tym produkowane w Ukrainie Flamingo i Pelican. Celem uderzeń miały być obiekty naftowe i logistyczne. "To miliardy dolarów, które napędzają machinę wojenną" - napisał Zełenski, odnosząc się do uderzeń w rosyjską infrastrukturę.
Równolegle Rosja kontynuowała ataki na Ukrainę. W sobotę rosyjski dron uderzył w monaster w obwodzie chersońskim. Zginął jeden duchowny, a cztery osoby zostały ranne.
Tego samego dnia w ataku na Kijów zginęło dwoje dzieci i ich matka. Szef kijowskiej obwodowej administracji państwowej Tymur Tkaczenko przekazał następnie, iż w niedzielę w szpitalu zmarło kolejne dziecko, które ucierpiało podczas ostrzału.














