Chińska armia w stanie najwyższej gotowości. Reakcja na ruch okrętów USA

polsatnews.pl 2 godzin temu

Chińskie siły zbrojne są w stanie najwyższej gotowości - poinformował rzecznik Dowództwa Strefy Bojowej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej Xu Chenghua. Jak przekazał, to odpowiedź na działania Stanów Zjednoczonych w okolicach Tajwanu.

Picryl.com
Chińska armia wysłała siły morskie i powietrzne do monitorowania amerykańskich okrętów

Przedstawiciel chińskiej armii w oficjalnym komunikacie poinformował o przepłynięciu przez Cieśninę Tajwańską amerykańskiego niszczyciela rakietowego USS John Finn i statku badawczego USS Mary Sears. Jak podkreślono, miało do tego dojść kilkanaście godzin temu.

Amerykańskie okręty w okolicy Tajwanu. Pilna reakcja Chin

Na zdarzenie natychmiast zareagowało dowództwo chińskiej armii, które zdecydowało o wysłaniu sił morskich i powietrznych w to miejsce. Jak wyjaśniono, celem było monitorowanie przepływu amerykańskich okrętów na całej trasie.

ZOBACZ: Największe manewry wokół Tajwanu. Chińczycy wystrzelili rakiety. "Napięcie sięga zenitu"

"Siły Dowództwa Bojowego Strefy Wschodniej PLA są w stanie najwyższej gotowości, aby zdecydowanie bronić suwerenności i bezpieczeństwa narodowego oraz zapewnić pokój i stabilność w regionie" - podkreślił Xu Chenghua.

Chińska armia o "separatystach" na Tajwanie. "Wyrzucenie na śmietnik historii"

Sprawa Tajwanu w ostatnich godzinach podejmowana była także przez przedstawiciela ministerstwa obrony. Zhang Xiaogang, zastępca dyrektora generalnego biura informacyjnego chińskiego Ministerstwa Obrony, w odpowiedzi na pytania dziennikarzy, powtórzył narrację Pekinu dotyczącą niepodległości wyspy.

- Kwestia Tajwanu to wyłącznie wewnętrzna sprawa Chin. To, jak ją rozwiązać, zależy od Chin, które nie tolerują ingerencji sił wewnętrznych - stwierdził.

- Dla nas radzenie sobie z separatystycznymi siłami "niepodległości Tajwanu" to jak łapanie żółwia w słoik, a wszystkie opcje, które mogłyby ukarać separatystów walczących o "niepodległość Tajwanu", pozostają aktualne - dodał.

ZOBACZ: "Zapłacą bolesną cenę". Pekin ostrzega Tokio, poszło o Tajwan

W dalszej części wypowiedzi Xiaogang podkreślił, iż mieszkańcy wyspy "pragną pokoju, rozwoju, wymiany i współpracy, a nie konfrontacji".

- Wierzę, iż nikt nie chce być mięsem armatnim w planach "niepodległości Tajwanu". Siły separatystyczne, które sprzeciwiają się wolu ludu są skazane na wyrzucenie na śmietnik historii - podsumował.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Idź do oryginalnego materiału