Nie mając praktycznie żadnych obowiązków człowieka w wieku 83+, poza codziennym, godzinnym pływaniem, robieniem co drugi dzień zakupów w „Biedronce”, a incydentalnie także w „Dino”, wyrzucaniem śmieci, ładowaniem naszych elektryków, cotygodniowymi wizytami w bibliotece, uczestnictwem w turniejach brydżowych oraz odkurzaniem w moim pokoju odziedziczonego po teściu, a kupionego za dolary w Pewexie dywanu, tworzę rozmaite [...]