- W ostatnich godzinach głośno jest o Patriotach. Przy tej okazji chciałbym powiedzieć o patriotach, tzn. o ludziach, którzy rozumieją to, co jest dobre dla Polski. Ponawiam swój apel do wszystkich polityków, począwszy od prezydenta: nie igrajcie z ogniem - zaapelował Donald Tusk, komentując dyskusje ws. pomocy udzielanej Ukrainie. - Chyba nie przeszliście na stronę Rosji? - zapytał.
"Chyba nie przeszliście na stronę Rosji?". Tusk ws. wsparcia Ukrainy

- Pomoc Polski dla Ukrainy w jej wojny z Rosją była przedmiotem naszego narodowego konsensusu. Można dyskutować o historii, o wzajemnych relacjach, ale nie można w żaden sposób narażać na ryzyko naszej współpracy z Ukrainą w jej obronie przed napaścią Rosji - powiedział premier Donald Tusk po podpisaniu umowy pomiędzy Polską Grupą Zbrojeniową a firmą Anduril Industries ws. produkcji pocisków manewrujących Barracuda.
- W ostatnich godzinach głośno jest o Patriotach. Symbolicznie mówimy o Patriotach, to znaczy pociskach, jakie Polska przekazała Ukrainie. Przy tej okazji chciałbym powiedzieć parę słów o patriotach, tzn. o ludziach, którzy naprawdę mądrze rozumieją to, co jest dobre i ważne dla Polski. Ponawiam swój apel do wszystkich polityków, począwszy od prezydenta: nie igrajcie z ogniem - zaapelował polityk.
Szef rządu zaznaczył, iż "nikt nie krytykował poprzedników, gdy decydowali o dużych transferach polskiej broni do Ukrainy". - Nikt tego nie krytykował, choć akcja była bardzo masywna i wiązała się z pewnym ryzykiem. Wszyscy rozumieliśmy, iż to jest kwestia naszego bezpieczeństwa. Nie możemy o tym dyskutować w kontekście jakiejś niemądrej walki politycznej tutaj w kraju - dodał.
- Chyba nie przeszliście, zwracam się tutaj do wszystkich, którzy chcą zatrzymać pomoc dla Ukrainy, na stronę Rosji? Tak nie może być - stwierdził premier, podkreślając, jak ważne jest wsparcie Ukrainy w tym konflikcie.
Bydgoszcz. Rusza produkcja amerykańskich pocisków manewrujących Barracuda dla Wojska Polskiego
Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 w Bydgoszczy będą odpowiedzialne za montaż i produkcję amerykańskich pocisków manewrujących Barracuda dla Wojska Polskiego - przewiduje podpisana w poniedziałek umowa pomiędzy Polską Grupą Zbrojeniową a firmą Anduril Industries.
Umowę podpisano w bydgoskich zakładach m.in. w obecności premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza.
ZOBACZ: Tusk reaguje na decyzję Nawrockiego. "Szokuje naszych sojuszników"
Kontrakt jest efektem podpisanego w październiku 2025 r. między PGZ a Anduril strategicznego porozumienia, którego celem było m.in. ustanowienia w Polsce miejsca, w którym produkowane miałyby być amerykańskie pociski.
Jak podkreśla MON, realizacja podpisanej w poniedziałek umowy pozwoli na montaż, a następnie produkcję oraz obsługę eksploatacyjną pocisków manewrujących Barracuda w spółkach PGZ. W dalszej kolejności strony będą pracować nad ich polską wersją..
Pocisk Barracuda 500 z głowicą o masie ponad 45 kg ma zasięg ponad 800 km. Przeznaczony jest do strzelania z samolotów bojowych i transportowych oraz odpowiednich wyrzutni naziemnych.







