- F-35 mają być husarią, frontmanem, samolotem, który ma wybić klin w obronie powietrznej przeciwnika, a za nim mają na przykład wlecieć F-16 - wyjaśniał w Polsat News Mariusz Cielma. Ekspert opowiadał o nowych nabytkach Sił Zbrojnych RP, które - jak wyjaśnił - można nazwać latającymi komputerami. Podkreślił też, iż z możliwości F-35 mogą skorzystać również wojska lądowe.
Co dadzą nam F-35? Ekspert wskazuje szereg możliwości

W piątek odbywa się uroczystość przyjęcia polskich samolotów F-35 do Sił Zbrojnych RP.
W ceremonii organizowanej w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku, nowym domu "Husarzy", biorą udział m.in. prezydent Karol Nawrocki, marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska.
"Husarze" powitane w bazie
O znaczeniu nowych samolotów dla Polski mówił w Polsat News Mariusz Cielma, redaktor naczelny "Nowej Techniki Wojskowej".
- Mam nadzieję, iż faktycznie zmienią możliwości polskiej armii - stwierdził. - Jesteśmy ciągle na etapie wdrożenia, sam samolot i program także wymaga jeszcze doprowadzenia do tego docelowego standardu.
Jak podkreślił, zakup ma być rewolucją nie tylko w Siłach Powietrznych. - Biorąc pod uwagę możliwości samolotu pod względem skrytości działania, pod względem zbierania informacji, a potem przetwarzania i dzielenia się nimi, to warto, żeby skorzystały na tym całe Siły Powietrzne, np. do obrony powietrznej. Ale taki samolot może także działać na rzecz wojsk lądowych, może być maszyną, która będzie naprowadzać nasze pociski rakietowe, które mogą mieć cele daleko w głębi terenu przeciwnika.
ZOBACZ: F-35 nad Polską. Uroczysty przelot nowych polskich "Husarzy"
Dopytywany o to, czy F-35 można nazwać latającym komputerem, Cielma potwierdził: - Dokładnie, to jest samolot korzystający ze zdobyczy dwudziestego pierwszego wieku. Dwudziesty pierwszy wiek to zarządzanie informacją.
- Oczywiście siły powietrzne są operatorami tego systemu, ale trzeba znaleźć rozwiązanie, by przebudować wojsko tak, by też mogło korzystać z tych informacji - dodał.
"F-35 mają być frontmanem". Ekspert o możliwościach nowych samolotów
Polska zamówiła 32 samoloty wielozadaniowe F-35 produkowane przez amerykański koncern Lockheed Martin. Tego typu nowoczesne samoloty w tej chwili stają się jednym z najczęściej wykorzystywanych samolotów bojowych w NATO.
WIDEO: "Husarze" na polskim niebie

- 32 samoloty to nie jest wcale dużo - ocenił Mariusz Cielma. - Mniej więcej dwa razy większe partie maszyn tego typu zakupiła choćby Finlandia, większą liczbę zamówili Norwegowie, Holendrzy.
- Tworzy się scenariusze, iż F-35 mają być tą husarią, frontmanem, samolotem, który ma wybić klin w obronie powietrznej przeciwnika, a za nim mają na przykład wlecieć F-16, które też mają wykonać swoje zadania - wyjaśniał ekspert.
F-35. Nowe samoloty w Siłach Zbrojnych RP
Na początku 2020 r. Polska zawarła kontrakt o wartości 4,6 mld dolarów na pozyskanie maszyn, które mają być znane pod nazwą "Husarz". Jak wskazuje Sztab Generalny WP, była to druga co do wielkości transakcja zbrojeniowa w historii kraju. Produkcja pierwszej maszyny zakończyła się w listopadzie 2024 r., a całość dostaw zaplanowano do 2029 r. Do końca br. w Polsce planowo ma się pojawić 14 maszyn, a kolejne 12 – do końca 2027 r. Całość dostaw 32 maszyn ma się zakończyć w 2029 roku.
F-35 jako nowoczesne myśliwce piątej generacji znacząco poszerzą zdolności polskiego lotnictwa. Przez wojskowych określane są jako technologiczna rewolucja dla polskiego wojska. Są one m.in. zbudowane w technologii stealth, utrudniającej ich wykrycie przez radary przeciwnika; wyposażone są także w szereg sensorów, zbierających dane z otoczenia i przekazujących je pilotowi oraz innym jednostkom na morzu czy na ziemi, np. systemom przeciwlotniczym Patriot.
Mogą także przenosić szeroką gamę uzbrojenia, w tym pociski dalekiego zasięgu AGM-158 JASSM, umożliwiające atakowanie naziemnych celów przeciwnika na dystansie kilkuset kilometrów, pociski przeciwlotnicze AIM-120 AMRAAM i AIM-9X Sidewinder, jak również bomby kierowane i szybujące.









