- Problemy gospodarze same w sobie nie zmuszą władz na Kremlu do zakończenia wojny w Ukrainie - uważa rosyjski ekonomista i opozycjonista Władisław Inoziemcew. Jego zdaniem decydującym czynnikiem mogłyby okazać się dopiero masowe protesty społeczne lub sprzeciw części rosyjskich elit. W ocenie eksperta taki scenariusz jest jednak w najbliższym czasie małoprawodpodobny.