Cyfrowy blackout uderza w rosyjską armię. Jak Kreml zamierza załatać dziurę po Starlinku i Telegramie? Źródło zdradza, iż na froncie "rośnie niepewność"

wiadomosci.onet.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Rosyjscy żołnierze sił zbrojnych podczas działań bojowych (zdj. poglądowe)


Rosja traci zasięg — i to w najgorszym możliwym momencie. Gdy Starlink zniknął z pola gry, a Kreml celowo spowolnił działanie aplikacji Telegram, wojskowa machina zaczęła zgrzytać. Analitycy podkreślają, iż problemy z internetem wydłużają czas reakcji dowódców, choć nie są jedyną przyczyną spowolnienia ofensywy. Jeszcze ostrzej sytuację opisuje źródło w rosyjskich siłach zbrojnych: Telegram "muli", a przejście na promowany przez władze komunikator budzi opór. Redakcja Nowej Gaziety postanowiła sprawdzić, czym Kreml próbuje łatać cyfrową wyrwę po amerykańskiej łączności satelitarnej i jak żołnierze odnajdują się bez komunikatora, który jeszcze niedawno był ich codziennym narzędziem pracy na froncie.
Idź do oryginalnego materiału