Czarnobyl – grobowiec imperium

newsweek.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Jacek Tomczuk


W 1973 r. wojna Jom Kipur doprowadziła do tego, iż ceny ropy poszły mocno w górę. Szok naftowy spowodował, iż względy ekonomiczne wzięły górę nad politycznymi. Zachód zaczął szukać innych źródeł energii. Dostawy rosyjskiego gazu na Zachód rozpoczęła kilka lat wcześniej Austria, w ślad za nią poszła Finlandia. Oba kraje należące do świata kapitalistycznego w wymiarze militarnym i politycznym zachowały neutralność. Pogłębiający się kryzys na Bliskim Wschodzie i napięte stosunki między światem arabskim a amerykańsko-izraelskim spowodowały, iż za ich przykładem poszły RFN, Włochy, Francja... Kapitalistyczne potęgi szukały sposobu, by zastąpić arabską ropę. Nie tylko tańszym surowcem, ale też z bardziej przewidywalnego źródła. Związek Radziecki z czerwonego, komunistycznego wroga stał się dla Zachodu stabilnym biznesowym partnerem. Dostawy gazu rosły tak szybko, iż w 1982 r. gaz importowany z ZSRR zaspokajał 30 proc. potrzeb Włoch, 67 proc. Austrii i 100 proc. Finlandii. Doszło do paradoksalnej sytuacji: zachodni kapitalizm mógł się rozwijać dzięki taniej ropie od komunistycznego molocha. Na dodatek sowieckie władze poczuły, iż wobec stabilnego dopływu zachodnich technologii, kredytów i gotówki nie muszą już przeprowadzać reform wewnętrznych.
Idź do oryginalnego materiału