Ukraińskie MSZ wezwało szefa misji Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża Juana-Pedro Schaerera. Ma to związek z niedawnym oświadczeniem organizacji, w którym stwierdzono, iż ataki w Rosji i Ukrainie "powodują nieproporcjonalne szkody dla ludności cywilnej". Zdaniem strony ukraińskiej jest to zrównywanie odpowiedzialności agresora i ofiary.
Czerwony Krzyż zrównał Rosję z Ukrainą? Jest reakcja Kijowa

Wezwanie szefa misji Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża (MKCK) przez ukraiński resort ma związek z wpisem opublikowanym przez tę organizację w ub. tygodniu.
"Niedawne ataki na krytyczną infrastrukturę na Ukrainie i w Rosji pozbawiły miliony ludzi dostępu do prądu, wody i ogrzewania, a temperatury w Kijowie, Dnieprze, Doniecku, Biełgorodzie i innych regionach są niskie" - przekazano we wpisie umieszczonym na platformie X. Organizacja humanitarna zaznaczyła, iż "ataki powodujące nieproporcjonalne szkody dla ludności cywilnej, w tym poprzez pozbawienie jej dostępu do podstawowych usług takie jak elektryczność i ogrzewanie, które są w tej chwili niezbędne do przetrwania, są zakazane".
Ukraina reaguje na wpis MKCK. "Haniebne i niedopuszczalne"
Stanowisko Czerwonego Krzyża wywołało rekcję wśród przedstawicieli ukraińskich władz. Szef dyplomacji Andrij Sybiha nazwał je "haniebnym", stwierdzając, iż "stawianie znaku równości moralnej odpowiedzialności pomiędzy agresorem a państwem broniącym się jest niedopuszczalne".
ZOBACZ: Szef NATO jasno o Trumpie. "Powinniśmy się cieszyć, iż tam jest"
"W przeciwieństwie do Rosji, Ukraina działa w ramach międzynarodowego prawa humanitarnego i naszego niezbywalnego prawa do samoobrony. Nic dziwnego, iż reputacja Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża jest w kryzysie z powodu oświadczeń tuszujących rosyjskie zbrodnie wojenne i podważających wiarygodność organizacji - ocenił ukraiński minister. Zaznaczył, iż Ukraina atakuje wyłącznie cele wojskowe.
Zgodnie z zapowiedziami Sybihy do siedziby ukraińskiego MSZ wezwano szefa delegacji MKCK w celu wezwania wyjaśnień.
Wyjaśnienia MKCK. "Uznali to za niewłaściwe"
"Kijów oczekuje, iż Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża zajmie wyraźniejsze stanowisko i będzie prowadził poprawną komunikację publiczną w sprawie przyczyn cierpień humanitarnych na Ukrainie" - czytamy w komunikacie resortu.
Strona ukraińska zaapelowała do MKCK o wzmożenie wysiłków mających na celu umożliwienie swobodnego dostępu do ukraińskich jeńców wojennych i cywilów nielegalnie przetrzymywanych przez Rosję. Jak informuje ukraińska agencja UNIAN, Juan-Pedro Scherer zapewnił, iż zespół MKCK w Kijowie doskonale rozumie rzeczywistą sytuację humanitarną i na własnej skórze odczuwa konsekwencje rosyjskich ataków.
ZOBACZ: Szef NATO jasno o Trumpie. "Powinniśmy się cieszyć, iż tam jest"
Obie strony zgodziły się na wzmocnienie dialogu, w szczególności przeprowadzenie dodatkowych konsultacji, które powinny pomóc MKCK lepiej zrozumieć skalę kryzysu humanitarnego na Ukrainie i aktywniej pracować nad zapewnieniem dostępu do pojmanych i zatrzymanych cywilów.
"Przedstawiciele MKCK uznali za niewłaściwe próby zrównania odpowiedzialności stron i zgodzili się z potrzebą zmiany podejścia do komunikacji" - czytamy na łamach UNIAN.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni











