Czołgi z Zachodu tkwią w lasach Ukrainy albo robią za ciągniki. "Ich era dobiegła końca"
Zdjęcie: Czołg z 33. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej
Od początku rosyjskiej inwazji zachodni sojusznicy przekazali Ukrainie około 900 czołgów różnych typów. Ponad jedną trzecią z nich – około 350 maszyn – dostarczyła Polska. Tymczasem w ukraińskiej 33. Samodzielnej Brygadzie Zmechanizowanej Leopardy niemal przestały być używane do walki. Stoją ukryte w lasach, a jeżeli wyjeżdżają, służą m.in. do holowania uszkodzonego sprzętu. Z pola walki wypierają je wszechobecne rosyjskie drony. Około połowy czołgistów jednego z batalionów przekwalifikowało się już na operatorów bezzałogowców. Jeden z nich mówi wprost: era czołgów dobiegła końca.













