Mija dokładnie czwarta rocznica dnia, który zmienił Europę i na zawsze zapisał się w pamięci mieszkańców naszego miasta. 24 lutego to w Świdnicy nie tylko data w kalendarzu, ale symbol bezprecedensowego zrywu serc. Nieliczni wytrwali w niesieniu pomocy. Wśród nich jest Świdniczanin – Andrzej Hercuń.
fot. Andrzej Hercuń; A z tyłu w tle cicha wieś Kamianka. Wieś w której nie ocalał ani jeden dom. Wieś – świadek setek ludzkich tragedii, bohaterstwa, śmierci. Wieś usiana minami i niewybuchami jeszcze przez wiele lat będzie zbierać krwawe żniwo. A zwykli ludzie tylko chcieli spokojnie dożyć do śmierci.Kiedy cztery lata temu pierwsze rosyjskie rakiety spadły na Kijów, Charków i Mariupol, Świdnica zareagowała natychmiastowo. Już w pierwszych godzinach agresji lokalna społeczność udowodniła, iż solidarność nie jest tylko pustym hasłem. Mieszkańcy otworzyli swoje domy, rozpoczęły się zbiórki darów i pieniędzy. Miasto stało się bezpieczną przystanią dla tysięcy uchodźców, głównie kobiet i dzieci, uciekających przed koszmarem wojny.
Pamiętamy te obrazy: punkty zbiórek pękające w szwach od darów, setki mieszkańców segregujących odzież w halach sportowych i spontaniczne akcje transportowe. Świdniczanie nie tylko dzielili się jedzeniem czy lekami, ale przede wszystkim otwierali drzwi swoich domów, przyjmując pod dach nieznajomych, którzy z dnia na dzień stracili wszystko. W powiecie świdnickim schronienie znalazło ponad 4 tysiące uchodźców.
Choć dla wielu światowa uwaga na temat wojny bywa zmienna, w Świdnicy wciąż są tacy, dla których pomoc jest codziennym obowiązkiem. Jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci tego ruchu jest Andrzej Hercuń. Podczas gdy kurz pierwszych emocji dawno opadł, Hercuń nie przestał działać. Jego regularne wyjazdy z transportami humanitarnymi bezpośrednio na Ukrainę stały się symbolem świdnickiej wytrwałości. Dociera tam, gdzie pomoc jest najbardziej potrzebna – często blisko linii frontu, niosąc wsparcie tym, którzy zostali w zrujnowanych miastach i wioskach. Właśnie teraz jest na kolejnej misji. Jego postawa przypomina nam, iż wojna za naszą wschodnią granicą wciąż trwa, a potrzeby wcale nie zmalały.
Dzisiaj, po 1461 dniach od wybuchu pełnoskalowej wojny, Świdnica jest domem dla wielu ukraińskich rodzin. Większość z nich buduje przyszłość miasta.
/red./
Na zdjęciach manifestacja w 2023 roku.



![BOCHNIA. Bocheńskie obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych [PROGRAM]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/02/Plakat-Wyl%C4%99ci-2026.png)






