Minerały ziem rzadkich to grupa 17 pierwiastków chemicznych, które są najważniejsze dla współczesnych technologii. Stosowane w elektronice, energetyce, optyce, przemyśle lotniczym i wojskowym przyczynią się, zdaniem wielu specjalistów, do kolejnej światowej rewolucji przemysłowej.
– Spowodują zmiany, o których nam się nie śniło – pisze do naszej redakcji Ryszard Wiśniewski z Zebrzydowic, który od lat gromadzi wiedzę o minerałach ziem rzadkich w Polsce. Jego zdaniem istnieją poszlaki, iż owe unikalne związki chemiczne zalegają pod ziemią w… Kaczycach.
Technologie, które zmieniają świat
Wbrew nazwie minerały ziem rzadkich nie są skrajnie rzadkie. Trudno je jednak wydobyć w czystej postaci, ponieważ zwykle występują wspólnie w mieszaninach minerałów (ich rozdzielenie wymaga zaś złożonych procesów technologicznych). Czy więc na „Morcinku” natrafiono na takie minerały? Dziś faktem pozostaje, iż w podcieszyńskiej kopalni odkryto tzw. węgiel kulisty. To wprawdzie nie jest minerał ziem rzadkich, ale ze względu na unikalne cechy posiada zastosowanie w nanotechnologii, elektronice, medycynie.
Jak wiadomo, Kopalnia Węgla Kamiennego „Morcinek” pracowała od 1987 r., a zamknięto ją w latach 1998-2002. „Likwidacja była pospieszna, o charakterze rabunkowym. Jako powód podawano nierentowność. Mówiono, iż kopalnia miała trudne warunki geologiczne. Na owe czasy była najgłębszą w kraju. Twierdzono, iż zakład potrzebował dużych nakładów finansowych, na które nie było stać najpierw Rybnicko-Jastrzębskiego Gwarectwa Węglowego, a następnie Jastrzębskiej Spółki Węglowej” – pisze Ryszard Wiśniewski, przypominając zarazem, iż władze rządowe były głuche na wszelkie argumenty, choćby wysuwane przez profesora Antoniego Tajdusia, późniejszego rektora Akademii-Górniczo-Hutniczej w Krakowie. A apelował on do decydentów o zastąpienie likwidacji „Morcinka” procesem uśpienia na podobieństwo operacji prowadzanych w innych państwach.
„W okresie funkcjonowania i po zamknięciu kopalni w Kaczycach rozmawiałem z wieloma pracownikami. Różne były oficjalne i obiegowe wersje likwidacji zakładu, a ja z upływem lat zastanawiałem się, czy podawane wówczas przyczyny zamknięcia były prawdziwe” – pisze do nas Ryszard Wiśniewski.
Śladami niezwykłego węgla
Wspomina jednocześnie, iż na przełomie wieków był uczestnikiem szkoleń z zakresu obrony cywilnej, na wykładach poruszano m.in. tematy poszukiwań na skalę światową surowców ziem rzadkich.
„W ramach krajowych poszukiwań wskazywano możliwość pozyskiwania metali ziem rzadkich w górnictwie. Tymczasem wiele osób, które pracowały na »Morcinku« opowiadało o znalezionych w wyrobiskach materiałach i skałach niespotykanych w innych kopalniach” – twierdzi zebrzydowiczanin.
Jednym z takich unikatów był wspomniany węgiel kulisty. To niezwykle rzadki, specyficzny rodzaj węgla kamiennego, który powstaje w wyniku termicznego oddziaływania magmy na istniejące warstwy węgla. W przeciwieństwie do zwykłego węgla kamiennego nie jest on powszechnie wydobywany ani używany jako paliwo. Wyjątkowość węgla kulistego (znanego też jako fulereny) polega na unikalnej, zamkniętej strukturze molekularnej w kształcie kuli (lub elipsoidy), która odróżnia go od innych tzw. alotropowych odmian węgla, takich jak grafit (mający strukturę warstwową) i diament (ze strukturą przestrzenną). W przeciwieństwie do niezwykle twardego diamentu fulereny są stosunkowo miękkie. Z kolei w porównaniu do grafitu, słabiej przewodzą prąd elektryczny. Mają też stosunkowo niską temperaturę topnienia. Za to mogą łatwo przyjmować elektrony, co czyni je użytecznymi na przykład w ogniwach słonecznych. Posiadają również silne adekwatności przeciwutleniające, neutralizując wolne rodniki. To zaś jest wykorzystywane w kosmetyce. Te unikalne cechy sprawiają, iż fulereny mają potencjalne zastosowania w nanotechnologii, elektronice, medycynie czy branży beauty.
W artykule „Węgiel Kulisty z Kaczyc”, zamieszczonym w 1984 r. w „Przeglądzie Geologicznym”, Leonard Jochemczyk i Andrzej Kasprzyk z Katowickiego Przedsiębiorstwa Geologicznego odnotowali, iż na węgiel kulisty natrafiono w odwiercie Kaczyce 23bis, zlokalizowanym w południowej części złoża węgla kamiennego Brzezówka-Kaczyce. „Na głębokości ponad 1400 metrów odkryto pokład koksu naturalnego przecięty intruzją silnie przeobrażonej skały magmowej. (…) W stropie pokładu koksu, w odległości 2 m od intruzji, występuje pokład węgla kamiennego, w którym stwierdzono kuliste formy znane w literaturze pod nazwą węgli kulistych” – pisali specjaliści, zaznaczając, iż było to wówczas pierwsze stanowisko węgli kulistych w Polsce.
Niewykorzystany skarb pod Kaczycami?
„Należy dodać, iż w otworze Kaczyce 23bis skały magmowe występują również na głębokości 1011-1013 m oraz i 1075-1075 m. Kontaktują się one z pokładami koksu geologicznego, jednakże w pobliżu tych intruzji nie stwierdzono węgli kulistych” – dodali.
– Geolodzy podkreślili, iż na podobny rodzaj węgla natrafiono jedynie w Peru – wspomina Ryszard Wiśniewski, który w miarę możliwości stara się śledzić prace agend i instytucji nad wykorzystaniem różnych rodzajów węgla w gospodarce.
„Niestety nie ma kopalni w Kaczycach, więc nie węgla kulistego. Jest za to w obiegu kolekcjonerskim. Niektórzy byli pracownicy kopalni posiadają bowiem jego pamiątkowe egzemplarze” – zauważa zebrzydowiczanin.
A czy na „Morcinku” natrafiono na inne rzadkie minerały? Tego niestety nie wiadomo. „W literaturze górniczej znajdziemy za to informacje, iż kopalnia była wyjątkowo skomplikowana i przez to interesująca geologicznie. Węgiel kulisty występował zaś w sferoidalnej części kopalni, w której odsłonięto także głębinową skałę magmową. W zamkniętej kopalni w Kaczycach przez cały czas zalega pięć milionów ton węgla. Ile jest w tych zasobach minerałów ziem rzadkich, niestety trudno powiedzieć” – stwierdza Ryszard Wiśniewski.









