Czy słowo "stryj" to dziś relikt? Udowadniamy, iż w Lubelskiem wciąż go używamy

kronikatygodnia.pl 2 godzin temu
Brat ojca to nie wujek, tylko stryj. Takie wyjaśnienie znaczenia tego słowa znajdziemy w słowniku języka polskiego. Do niedawna było to określenie w powszechnym użyciu. Stryj, stryjek, stryjaszek czy stryjunio słychać było na wsi i w mieście. – Mama ze stryjną piekły chleb na drogę, dziadek siedział na sofce, a babcia z moją stryjeczną siostrą Teklą poszły na drugą stronę domu – wspominała ostatnie chwile przed napadem ukraińskich nacjonalistów na jej rodzinną wioskę Aniela Nowak z Tarnoszyna w gm. Ulhówek (pow. tomaszowski).Kto stryj, a kto wujek86-latka ze wzruszeniem wspomina swoje stryjostwo, a więc Jana i Marię Łosiów. Stryjenka wraz z matką pani Anieli oraz innymi członkami rodziny została zamordowana w nocy z 17 na 18 marca 1944 r. w Tarnoszynie. Stryj Jan musiał zadbać po tej tragedii zarówno o swoje dzieci, jak i o 5-letnią bratanicę, czyli panią Anielę.PRZECZYTAJ: Powiedz mi jak się nazywasz, a ja powiem ci skąd jesteś. Najpopularniejsze nazwiska na ZamojszczyźnieNie tylko o stryju i stryjence, ale i o siostrze stryjecznej opowiadała nam 94-letnia dziś Emilia Bardega ze Szczepiatyna w tej samej gminie. – U nas było wiadomo, kto to stryj, a kto wujek – zapewnia 70-letni zamościanin Kazimierz Kochan, który rodem jest z tego samego Szczepiatyna. – Miałem pięciu stryjów, żaden już nie żyje, została tylko jedna stryjenka, Krysia, która jest po dziewięćdziesiątce i mieszka w Tomaszowie.69-letni Józef Bułka z Wronowic w gm. Werbkowice (pow. hrubieszowski) też nie miał problemów z rozróżnieniem, kto jest kim w rodzinie. – Mój ojciec, po którym mam imię, miał czterech braci i trzy siostry – mówi pan Józef. – Stanisław, Kazimierz, Jan i Władysław Bułka to byli moi stryjowie, a Franciszka, Maria i Halina ciotkami. Miałem więc czterech stryjów i trzy ciotki. Żony stryjów to były stryjenki, a mężowie ciotek – wujkowie.W powiecie zamojskim było podobnie. – Stryj nie żyje, ale została jego żona, czyli stryjenka, która jest też moją chrzestną – mówi 51-letnia Elżbieta Kuźma, sołtys Barchaczowa i przewodnicząca Rady Gminy Łabunie. – Ale ja nie zwracałam się do niej chrzestna, tylko zawsze stryjenka.PRZECZYTAJ TEŻ: Nasi rozmówcy pamiętają też swoje wujenki (jeśli je mieli). Wujenka to żona brata matki. Zastąpiła ją ciocia (ciotka). Dziś to nie tylko siostra matki, ale też żona wuja, stryja, a choćby dobra znajoma rodziny.Stryj i StryjówStryj to dawne polskie miasto królewskie nad rzeką Stryj, które w tej chwili leży w obwodzie lwowskim na Ukrainie. – Stryj, z dużym węzłem kolejowym, w tej chwili jest trochę zaniedbany i rzadko tam zaglądamy – przyznaje Andrzej Kudlicki, właściciel Biura Turystycznego Quand z Tomaszowa Lubelskiego.Na uwagę w tym mieście zasługuje na przykład znajdujący się w rynku kościół pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, gdzie na jego murach można odnaleźć tablice pamiątkowe dedykowane m.in. królowi Janowi III Sobieskiemu i Tadeuszowi Kościuszce.Stryj to dawne polskie miasto królewskie nad rzeką Stryj, które w tej chwili leży w obwodzie lwowskim na Ukrainie. Fot. Andrzej KudlickiW Stryju urodził się Pesach Stark, znany jako Julian Stryjkowski, pisarz, tłumacz, dziennikarz, publicysta i dramaturg, autor m.in. „Austerii”, zekranizowanej przez Jerzego Kawalerowicza. To było również rodzinne miasto Kornela Makuszyńskiego, jednego z najpopularniejszych autorów książek dla dzieci i młodzieży, w tym m.in. „Przygód Kozioła Matołka”, „Szatana z siódmej klasy” oraz „O dwóch takich, co ukradli księżyc”.Liczący ponad 60 tys. mieszkańców Stryj leży dziś na Ukrainie, natomiast w gminie Izbica (pow. krasnostawski) znajduje się zamieszkana przez prawie 400 osób miejscowość Stryjów.Więcej wujków– Kiedyś na wsi ludzie mówili stryj i stryjenka, dziś praktycznie się tego nie słyszy – zauważa 66-letni burmistrz Izbicy Jerzy Lewczuk, rodem z Orłowa Murowanego. – Wiem, bo pracuję z ludźmi. Jest tylko wujek i ciotka. Nie wiem, dlaczego kolejne pokolenia nie kultywują tej tradycji i zamiast stryjek wolą mówić wujek, a zamiast stryjenka – ciotka.Przysłowie „Zamienił stryjek siekierkę na kijek” pojawia się w „Zemście” Aleksandra Fredry. W „Nad Niemnem” Elizy Orzeszkowej stryja Anzelma miał Jan Bohatyrowicz. Ale zwracał się do niego „wuju”. Akcja powieści toczy się w drugiej połowie XIX wieku.Były prezydent Zamościa Marcin Zamoyski jest potomkiem zacnego rodu. Syn ostatniego ordynata Jana Tomasza Zamoyskiego przypomina, iż ojciec miał trzech młodszych braci: Andrzeja, Marka oraz Pawła (i sześć sióstr). – Prawidłowo to byli nasi stryjowie, ale my, czyli ja i moje siostry, zawsze mówiliśmy wujowie – wspomina 78-letni Zamoyski. – Tak się jakoś w domu przyjęło. Może dlatego, iż nasz ojciec nie nazywał stryjami braci swojego ojca (chodzi o dwóch młodszych braci Maurycego Klemensa Zamoyskiego – Tomasza i Józefa – przyp. red.). Wydaje mi się, iż mówił „wujowie”.Andrzej Plebanowicz mieszka w Białej Podlaskiej. Jak do niego zwracają się bratankowie i bratanice? – Zauważyłem, iż młode pokolenie nie „trawi” słowa stryjek – opowiada 55-letni Plebanowicz. – Wolą mówić do mnie wujek albo po prostu zwracają się po imieniu. Mnie to nie przeszkadza.Naszymi rozmówcami były osoby urodzone w latach 1931-1974. A jak ze znajomością terminu „stryj” jest wśród najmłodszych? Na początku grudnia przeprowadziliśmy ankietę w I Społecznym LO im. Unii Europejskiej w Zamościu. Wzięło w niej udział 30 trzecioklasistów w wieku 16-17 lat. Odpowiedzi na pytanie „Kto to jest stryj?” nie znało 12 osób (40 proc.), a 8 (26,6 proc.) wskazało iż to wuj/wujek. Wśród błędnych odpowiedzi znalazły się też pojedynczo (3,33 proc.): wujek od strony ojca, brat dziadka, brat męża, przyszywany dziadek oraz „bardzo bliski krewny naszej rodziny”. Dobrze na zadane pytanie odpowiedziało jedynie 5 nastolatków (16,6 proc.), wskazując iż stryj to brat ojca/taty.Między nami kuzynamiWbrew pozorom, to całkiem niezły wynik. – Mam synową z Inowrocławia i tam nie ma braci i sióstr ciotecznych czy stryjecznych, są kuzyni i kuzynki – mówi Bogusław Klimczuk, dyrektor zamojskiego „Społeczniaka”. – Jak mówiliśmy coś o stryju, to wszyscy robili wielkie oczy. A kto to taki?Potwierdza to Dorota Nawrot-Caravelli, nauczycielka języka angielskiego w Szkole Podstawowej im. Róży Zamoyskiej w Częstkowie na Kaszubach. PRZECZYTAJ: Na Ukrainie czy w Ukrainie? Jak mówić?– U nas zarówno rodzeństwo ojca i matki, jak i ich mężowie i żony to ciocie i wujkowie. Nie ma rodzeństwa ciotecznego, są kuzyni. Podobnie jest w Bydgoszczy, gdzie się wychowałam. Nasza mama wspominała zawsze o stryju, my z siostrą wiedziałyśmy, iż chodziło o brata dziadka, ale nasi rówieśnicy już nie. Mamy rodzinę na Lubelszczyźnie (mama pani Doroty pochodziła z Potoczka i była Dzieckiem Zamojszczyzny – przyp. red.) i gdy tu przyjeżdżamy, to słyszymy o stryju, wujence, siostrach stryjecznych czy braciach ciotecznych. Wiemy, o kogo chodzi, ale po powrocie do domu mówimy, iż widziałyśmy się z kuzynami. Na Kaszubach jedynie córce brata mojego partnera z Człuchowa tak spodobało się słowo „stryj”, iż cały czas go używa. Wcześniej na partnera mówiła „wujek”. Jako nastolatka natknęła się gdzieś na termin „stryj” i zaczęła go używać. Najpierw trochę żartem, a potem już tak zostało. To bardzo miłe – powiedziała nam pani Dorota.Ratujmy stryjaW większości kraju stryj wydaje się więc dziś reliktem, dlatego nikogo nie rażą doniesienia medialne, iż prezydenta Karola Nawrockiego pasją do boksu zaraził wujek, który nazywa się Waldemar Nawrocki i jest bratem ojca prezydenta. Dla nas to nie wujek, tylko stryj, bo u nas używanie tej drugiej formy jeszcze występuje, co zresztą próbowaliśmy udowodnić. Ale i we wschodnich krańcach Polski coraz częściej wobec rodzeństwa rodziców stosuje się tylko dwie nazwy: wuj (wujek) i ciocia (ciotka). W konsekwencji znaczenia tych wyrazów bardzo się rozmywają.Dawniej drobiazgowo rozróżniano krewnych. Dla kobiety rodzice jej męża to byli świekier i świekra, a dla mężczyzny rodzice jego żony – cieść i cieścia. Dwa pierwsze określenia całkowicie wyszły z użycia, drugie – w postaci teść i teściowa – współcześnie odnoszone są do rodziców zarówno męża, jak i żony. Mężem córki był zięć (tak jak dziś), ale żoną syna – snecha (sneszka). Dla kobiety brat jej męża to był dziewierz, a siostra – zełwa, dla mężczyzny rodzeństwo żony to szurzy i świeścia. Swoje nazwy mieli też małżonkowie rodzeństwa: żona brata to była jątrew, a mąż siostry – swak. Dziś te nazwy są archaiczne. Czy dołączy do nich stryj?Dr hab. Mariusz Koper Instytut Językoznawstwa KULSłowo stryjek stopniowo wychodzi z użycia na rzecz uniwersalnego terminu wujek, który coraz częściej odnosi się zarówno do brata matki, jak i do brata ojca (dawniej stryja). Oczywiście wyrazy stryjek (brat ojca) oraz stryjenka (żona stryja) są uznawane za poprawne we współczesnym języku polskim, jednak w relacjach rodzinnych używa się ich coraz rzadziej. Proces ten można uznać za naturalne upraszczanie terminologii rodzinnej, odzwierciedlające zmiany w strukturze rodziny oraz w charakterze kontaktów familijnych. Można przypuszczać, iż z czasem słowo stryjek całkowicie wyjdzie z użycia, podobnie jak stało się to z wyrazem świekra, oznaczającym matkę męża (w odniesieniu do jego żony), który funkcjonował przed upowszechnieniem się słowa teściowa, pierwotnie odnoszącego się jedynie do rodziców żony. Ustalenia autora artykułu potwierdzają także moje rozmowy ze studentami, spośród których jedynie nieliczni znają słowo stryjek i używają go w kontaktach rodzinnych. Są to zwykle osoby pochodzące z okolic Hrubieszowa, Krasnobrodu, Tomaszowa Lubelskiego, Włodawy, Zamościa itp. Najprawdopodobniej z biegiem czasu wyraz stryjek stanie się określeniem charakterystycznym głównie dla starszych mieszkańców południowej i wschodniej Polski, funkcjonując jako termin gwarowy, by następnie całkowicie zaniknąć choćby w lokalnych mikrowspólnotach. Jego użycie podkreśla jednak bogactwo językowe tych regionów oraz fakt, iż dawny zasób leksykalny często bywa przechowywany nie w centrach osadniczych, ale na obrzeżach. Podsumowując, można stwierdzić, iż słowo stryjek coraz bardziej zyskuje status archaizmu peryferyjnego. Warto również zaznaczyć, iż nazwa Stryj, odnosząca się zarówno do rzeki, jak i miasta, ma inną etymologię od rodzinnego stryja. Pochodzi bowiem od prasłowiańskiego rdzenia oznaczającego ‘strumień’. Identyczne brzmienie nie przesądza tego samego źródłosłowu.
Idź do oryginalnego materiału