Dla Putina ważne jest stworzenie pasa niestabilności i konfliktów wzdłuż całej wschodniej granicy z NATO, od Bałtyku po Mołdawię. I robi to — kulawo, ale robi, a dekret wycelowany w separatystyczny region Naddniestrza to jeden z kroków w tym kierunku, twierdzi w komentarzu opublikowanym na łamach serwisu Espreso ukraiński dziennikarz Igor Gulik.