Debiut Szkoły Orląt w „Orle”

polska-zbrojna.pl 2 godzin temu

Lotnicza Akademia Wojskowa po raz pierwszy wzięła czynny udział w międzynarodowych ćwiczeniach taktycznych. W trakcie „Nieustraszonego orła ’26” instruktorzy uczelni wykonali 51 misji lotniczych w różnych częściach Polski na sześciu samolotach Diamond DA20. Zdobyte przez nich doświadczenie ma teraz zostać wykorzystane w procesie szkolenia przyszłych pilotów wojskowych.

Dziesięć dni intensywnych działań, 51 zrealizowanych misji lotniczych i kooperacja z jednostkami różnych rodzajów Sił Zbrojnych RP oraz siłami sojuszniczymi. Tak Lotnicza Akademia Wojskowa w Dęblinie podsumowała swój pierwszy udział w międzynarodowych ćwiczeniach taktycznych z wojskami NATO pod kryptonimem „Nieustraszony orzeł ’26” (Fearless Eagle ’26). Przedsięwzięcie, organizowane od 14 do 23 września, było największymi tegorocznymi ćwiczeniami Centrum Operacji Powietrznych – Dowództwa Komponentu Powietrznego (COP-DKP). W manewrach uczestniczyło kilka tysięcy żołnierzy, kilkadziesiąt statków powietrznych oraz przedstawiciele sił sojuszniczych, w tym żołnierze 183rd Air Operations Group z amerykańskiego stanu Illinois. Łącznie wykonano ponad 100 operacji lotniczych.

Jak wyjaśnia kpt. Rafał Polkowski, instruktor akademicki Centrum Szkolenia Lotniczego LAW, dla Szkoły Orląt było to pierwsze doświadczenie związane z udziałem w szkoleniu obejmującym współdziałanie różnych rodzajów sił zbrojnych na taką skalę. – Dla nas były to pierwsze ćwiczenia w tzw. sferze wielodomenowej, gdzie nasze statki powietrzne wraz z załogami mogły ćwiczyć procedury komunikacji, wymianę informacji i współdziałanie z pozostałymi uczestnikami manewrów – mówi kpt. Polkowski. Szczegółów misji zdradzać nie może. Najogólniej mówiąc, piloci LAW-u mieli za zadanie wsparcie poszczególnych rodzajów lotnictwa.

REKLAMA

W ćwiczeniach wzięło udział ośmiu instruktorów z LAW-u oraz sześć uczelnianych samolotów Diamond DA20. Zadania były wykonywane równocześnie w różnych częściach kraju – głównie na zachodzie i północy, z racji tego, iż wobec realnego zagrożenia ze strony Rosji niebo nad wschodnią Polską jest zarezerwowane dla lotnictwa bojowego. Dowodzenie nad zgrupowaniem Lotniczej Akademii Wojskowej sprawował ppłk Paweł Pizoń.

Udział w manewrach uczelnianej kadry miał również wymiar szkoleniowy. Jak wskazuje kpt. Polkowski, istotna dla niej była możliwość poznania zasad współpracy pomiędzy różnymi rodzajami wojsk, a także wymiany doświadczeń z pozostałymi uczestnikami manewrów. Wnioski z ćwiczeń mają teraz zostać wykorzystane w procesie szkolenia pilotów wojskowych w Dęblinie.

Paulina Ciesielska
Idź do oryginalnego materiału