28 sierpnia był tragicznym dniem dla polskiego lotnictwa. W Radomiu rozbił się samolot F-16 i momentalnie stanął w płomieniach. Maszyną kierował major Maciej "Slab" Krakowian, który zginął na miejscu. Doświadczony pilot przygotowywał się do Międzynarodowych Pokazów Lotniczych Air Show 2025, zaplanowanych na 30-31 sierpnia. Ostatecznie wydarzenie odwołano.
Gen. Kukuła reaguje na tragedię w Radomiu
Po tym, co stało się w Radomiu, ludzie zaczęli pytać, jaki sens mają takie imprezy oraz podawali w wątpliwość udział aktywnych żołnierzy w pokazach. Głos w tej dyskusji zabrał generał Wiesław Kukuła, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.
"Napiszę tylko tyle, i wiem, iż pewnie kogoś tym zdenerwuję: 1. jeżeli pokazy lotnicze mają się odbywać, to zasady bezpieczeństwa powinny być zaostrzone, czyli zakaz niebezpiecznych manewrów. 2. W pokazach nie powinni brać udziału aktywnie służący piloci i maszyny bojowe" – czytamy w jednym z komentarzy na platformie X.
Na tę wiadomość zareagował gen. Kukuła. "Miałem bardzo podobne podejście do tematu. Śp. 'Slab' wiele miesięcy poświęcił, by przekonać mnie do tego, iż jestem w wielkim błędzie. Takie szkolenia i ćwiczenia służą również odstraszaniu" – wskazał generał.
Wątpliwości ws. pokazów lotniczych
"Generale, za dużo lotów pokazowych a do tego pewnie też bojowych. To tylko ludzie. Amator nie wytrzymałby jednej 'beczki'" – stwierdził inny komentujący i też doczekał się reakcji generała. "Nie realizujemy lotów pokazowych. Udział w takich przedsięwzięciach służy innym celom również szkoleniowym" – wskazał.
Jeden z pilotów wojskowych F-16 w rozmowie z Onetem również miał wątpliwości, czy takie imprezy jak Air Show powinny się odbywać. Zwrócił uwagę na zasady bezpieczeństwa, które powinny być zaostrzone, bowiem to nie pierwszy taki wypadek.
– Na tych pokazach giną ludzie. Ledwie w zeszłym roku, także podczas przygotowań do pokazu, zginął pilot samolotu M-346, także w wyniku złej oceny wysokości. Popatrzmy na lotnictwo w Stanach Zjednoczonych, które stanowi jakiegoś rodzaju wzorzec. Tam w normalnym lotnictwie wojskowym nie ma takich cudów jak piloci demo. Są oczywiście pewne przeznaczone do tego formacje, jak na przykład Blue Angels, które robią tylko to. Ale tam są niezwykle wysokie standardy bezpieczeństwa – powiedział pilot.