Dron z Bałtyku był uzbrojony

polska-zbrojna.pl 1 godzina temu

Specjaliści z Żandarmerii Wojskowej, JWK oraz policyjni pirotechnicy usunęli i zneutralizowali niebezpieczne elementy z rosyjskiego bezzałogowca znalezionego przy brzegu morza koło Jarosławca, oszczędzając samą konstrukcję. Dalsze oględziny i ekspertyzy laboratoryjne drona prowadzone są pod nadzorem wojskowego działu Prokuratury Rejonowej Szczecin-Niebuszewo.

– Badania statku powietrznego wykazały konieczność wymontowania pewnych elementów, które w ocenie biegłych specjalistów mogły stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia ludzkiego w trakcie ewentualnych dalszych badań – mówi ppłk Dariusz Rozkosz, rzecznik prasowy Żandarmerii Wojskowej.

Dodaje, iż zidentyfikowane elementy wyłowionego z Bałtyku bezzałogowca zostały we wtorek wydobyte, zbadane i zneutralizowane przy użyciu ładunków wybuchowych – bez zniszczenia całego bezzałogowca. BSP został zabezpieczony do dalszych badań laboratoryjnych, o których zdecyduje prokurator. Dzisiaj Żandarmeria Wojskowa ma przeprowadzić dalsze oględziny drona, a prace będą prowadzone pod nadzorem prokuratora Działu ds. Wojskowych Prokuratury Rejonowej Szczecin-Niebuszewo.

REKLAMA

Jak informuje ppłk Rozkosz, drona badali wspólnie pod kątem zagrożenia materiałami wybuchowymi biegli specjaliści z Laboratorium Kryminalistycznego Żandarmerii Wojskowej, Sekcji Neutralizacji Grupy Pirotechnicznej Oddziału Specjalnego ŻW, Grupy Samodzielnych Pododdziałów Kontrterrorystycznych Policji, żołnierze Jednostki Wojskowej Komandosów oraz żołnierze Wydziału ŻW w Ustce.

Płk Bartosz Okoniewski, zastępca prokuratora okręgowego ds. wojskowych Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, powiedział w środę PAP, iż znaleziony bezzałogowiec był uzbrojony: zawierał głowicę bojową odłamkowo-burzącą wraz z zapalnikiem. – Udało się odseparować tę głowicę od samego statku powietrznego, a następnie, z uwagi na warunki bezpieczeństwa, głowicę zneutralizowano od razu na plaży – poinformował.

– Sam statek powietrzny, już bez głowicy, został podjęty przez wojsko i przewieziony w inne miejsce na teren wojskowy, gdzie zostanie poddany dalszym, szczegółowym oględzinom. Ze wstępnych ustaleń wynika, iż ten bezzałogowy statek powietrzny to dron typu Gerbera 2 produkowany i stosowany przez Federację Rosyjską – dodał płk Okoniewski.

Postępowanie prokuratury dotyczy sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu wielkiej wartości, w postaci eksplozji materiałów wybuchowych. Śledczy badają ponadto incydent pod kątem użycia statku powietrznego do przekroczenia granicy państwa bez wymaganego zezwolenia.

Dron został znaleziony w Bałtyku w poniedziałek – dzień po rosyjskich atakach na zachodnią Ukrainę. Według Ministerstwa Obrony Narodowej jest to najprawdopodobniej nowego typu dron Gerbera z napędem odrzutowym, który mógł służyć Rosji do badania zdolności nowej konstrukcji. Jak mówił we wtorek Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier, szef MON-u, dron najprawdopodobniej wcześniej został zaobserwowany nad Litwą, z którą Polska będzie wspólnie badać znaleziony statek powietrzny.

Jakub Borowski
Idź do oryginalnego materiału